1 obserwujący
4 notki
2347 odsłon
275 odsłon

Wieroność, Fantazja i Teatr Marzeń Kibiców Widzewa.

Wykop Skomentuj4


Od ponad miesiąca z niepokojem przyglądam się wynikom Widzewa Łódź. Dla mnie to jedna z legend Polskiej piłki nożnej, która w annałach sportu Rzeczpospolitej powinna zajmować godne miejsce. Odkąd pamiętam świadome zainteresowanie sportem – około 1992 roku zawsze Widzew prezentował charakter zarówno „w szatni”, na boisku, na arenach sportowych (inne sekcje klubu) ale głównie na trybunach stadionu. Obecna sytuacja ekipy z al. Piłsudskiego 138 zarówno organizacyjna i sportowa jest moim zdaniem o wiele bardziej profesjonalna niż to miało miejsce w latach 90. W erze Franciszka Smudy, Andrzeja Grajewskiego, Andrzeja Pawelca i Tadeusza Gapińskiego miały miejsce niezaprzeczalne sukcesy. Oczywiście nie odmawiam serca, podejścia ówczesnym włodarzom lecz tamten okres był nieporównywalny z obecnymi wymaganiami i choćby koniecznością wysokiej organizacji klubów sportowych. Klubów sportowych, które stały się korporacjami w pełnym znaczeniu definicji tego słowa.
Pamiętam „zapach boiska” i atmosferę trybun głównie gdy oglądałem derby. Pojedynki Czerwca, Łapińskiego, Bogusza, Bajora, Michalczuka, Miąszkiewicza, Wyciszkiewicza (po obu stronach), Myślińskiego (po obu stronach), Citki, Ciska, Siadaczki, Zająca, Szarpaka, Szymkowiaka,  Podolskiego (po obu stronach), Koniarka, Dembińskiego czy Wojtali z rywalami zza miedzy Chojnackim, Bendkowskim, Pawlakiem (po obu stronach), Terleckiego (po obu stronach), Lenartem, Leszczyńskim, Kłosem, Darlingtonem, Rodrigo Carbone, Trzeciakiem, Cebulą, Płuciennikiem, Krysiakiem, Wieszczyckim, Saganowskim, Nowackim, Dziedzicem, Ambrożejem czy Dubickim. Pojedynki Widzewa z Borussią, Atletico Madryt, Broendby, Steuą, Parmą czy ŁKS-u z Manchesterem a wcześniej z FC Porto… Może to wspomnienie trochę odbiega od tematu ale obecnie atmosfera w Łodzi dla mnie jako dla kibica jest szczególna. Co prawda ŁKS puszcza ekstraklasę lecz widać krok do przodu w porównaniu do czasów sprzed Prezesa Salskiego. ŁkS jest profesjonalnym klubem, w którym na pewno wiele można poprawić i widać, ze zespół zarządzający uczy się na błędach. Jestem osobiście spokojny o poczynania zespołu w drugiej klasie rozgrywkowej. Natomiast atmosfera w Widzewie jest wspaniała ale głównie dzięki kibicom. Fani Łódzkiego Widzewa wyróżniają się na tle kraju i myślę, że już dawno dorównują klasą kibicom największych klubów w Europie.

image


Wracając do meritum – moje reminiscencje mają charakter bardzo osobisty. Wiążą się z atmosferą i klimatem, w którym dorastałem. Atmosferą wielkich osobowości, wielkich meczów, legendy Bońka, Tłokińskiego, Wragi, Smolarka, Pięty, Sobolewskiego, Wójcickiego, Surlitów. Klimatu towarzyszącego rodzącej  się na moich oczach potęgi – na owe czasy, o której pisałem wyżej.
Widzew w moim odczuciu ma wszelkie papiery by stać się walcem, który powinien „rozjechać” 1 ligę i wejść z przytupem do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju. Organizacyjnie i kibicowsko z moich obserwacji jest wzorcowym przykładem. Jednak coś jest nie po drodze w mentalności zespołu do słynnego „Widzewskiego Charakteru”. Nie rozumiem nie tyle wyników ale ilości ambicji i polotu, który ulatuje z piłkarzy na boisku.
 Już od czerwcowych meczów ze Skrą Częstochowa zaniepokoiło mnie nie gubienie punktów tylko widoczna rezerwa możliwości do osiąganych wyników. Ten dystans staje się coraz większy i nie wiem gdzie tkwi recepta czy w szkoleniowcu czy w zawodnikach. Zarówno trener i szatnia wydaje się być optymalna. Osobiście tęsknię za trenerem Mroczkowskim czy genialnym Michniewiczem to obecny szkoleniowiec ekipy z Piłsudskiego jest świetnym sternikiem.
Niezaprzeczalnie za Widzewem stoi legenda, historia i organizacja… Jednak już nie raz zawiodłem się czekając na awans Łódzkiej drużyny… Boję się, że kolejny raz zawiodę się licząc na sukces, który powinien być formalnością.
Niedzielna porażka z Resovią Rzeszów wpisuje się w niewytłumaczalną niemoc. Mecze ze Skrą, Stalą, Legionowem, Polkowicami, Elaną Toruń, Pogonią Siedlce, Katowicami czy nawet zwycięski z rezerwami Lecha w moim przekonaniu sprawiają niedosyt nie tylko punktowy ale głównie mentalny…
Widzew zasłużył na ten awans i na to by grać o najwyższe cele. Nie zasłużył za bycie legendą, za przeszłe sukcesy, za tradycję ale za kibiców i atmosferę. Jeśli nie ziści się awans to na kolejny rok spektakle, które może tworzyć klub (co udowodnił) ale musi mieć „content” i co najważniejsze odbiór społeczny w całym kraju. Oczami wyobraźni widzę mecze Widzewa z Legią, Lechią, Wisłą, Cracovią, ŁKS, Śląskiem czy Lechem.
Pragnę by ekstraklasa oprócz wkładu finansowego zyskiwała przez awanse takich drużyn jak Widzew czy obecnie Stal Mielec coś co nazywamy meczami marzeń – rozgrywanymi w teatrach marzeń. Wierzcie mi, że jedna ze scen teatrów marzeń mieści się w Łodzi na al. Piłsudskiego 138.
Właśnie zaczyna się mecz w Łodzi ze Zniczem Pruszków – Do Boju Piłkarze !

image

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport