7 obserwujących
244 notki
118k odsłon
  247   1

Z nadzieją czekają na nowe „Jedwabne”.

Dość pobieżna analiza zamieszczanych w niektórych mediach materiałów poświęconych biało-ruskiej agresji na nasz kraj, cynicznie wykorzystującej ludzi w charakterze amunicji, pozwala zauważyć, że nad rzeczowymi i miarodajnymi relacjami góruje emocjonalny – zwłaszcza wizualny – przekaz, ukierunkowany na wzbudzenie, w pewnym stopniu nawet zrozumiałej i naturalnej, sympatii wobec ludzi znajdujących się w jakże tragicznym położeniu oraz wywołanie zupełnie bezpodstawnej niechęci do Polski i Polaków.

Nasze dotychczasowe działania nie spełniły oczekiwań agresorów. Nie dostarczyły rzeczywistego medialnego paliwa, które dałoby się wykorzystać do zdyskredytowania Polski. Być może temu należy przypisać rosnącą agresję ze strony biało-rusinów i imigrantów, czy może lepiej, do których ci ostatni są nakłaniani lub wręcz przymuszani przez tych pierwszych.

Czy można wykluczyć, że agresorzy będą dążyli do sprowokowania sytuacji, w której nasi funkcjonariusze nie będą w stanie dłużej bronić granicy, a i swojego zdrowia i życia, bez konieczności użycia ostrej amunicji z wszystkimi tego konsekwencjami? Czy biało-rusini, na co też może z nadzieją czekają niektóre środowiska na Zachodzie, nie będą chcieli sprokurować wypadków, które da się wykorzystać medialnie podpinając je pod równie kłamliwe jak nośne hasło „Jedwabne”? Nie wiem. Ale taki, przecież nie niemożliwy, rozwój wydarzeń pokazuje jak poważne zadanie stoi przed naszymi służbami.

Rodzi się pytanie, czy można, niejako wyprzedzająco, przygotować medialne grunt pod rozbrojenie zagrożenia, które niesie ze sobą ten nieprzyjemny scenariusz.  

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale