Pięknem przysiadłaś na chwilę.
Nie bój się, nie chodzę z siatką na motyle.
Stół koślawy i taboret chwiejny.
Zaczekaj.
Zbuduję piramidę, by cię dostać.
Czekasz?
Dobrze. Już jestem.
Teraz zabierz mnie admirale w swój podniebny rejs.
Pięknem przysiadłaś na chwilę.
Nie bój się, nie chodzę z siatką na motyle.
Stół koślawy i taboret chwiejny.
Zaczekaj.
Zbuduję piramidę, by cię dostać.
Czekasz?
Dobrze. Już jestem.
Teraz zabierz mnie admirale w swój podniebny rejs.
Dariusz Reus Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze