Pan Donald Tusk w atmosferze zaufania i dialogu chce reformować kraj. Nie ma wprawdzie żadnych ustaw, czy nawet ich projektów, a jedynym spójnym dokumentem wysłanym do Sejmu, jest traktat o współpracy RP z Tadżykistanem, jednak nikt z tego powodu w Platformie nie załamuje rąk. Dziś nawet działacz wysokiego szczebla, niejaki Nowak, potwierdził w zaprzyjaźnionym radio TOK FM, że PO „wybuduje autostrady, stadiony i kolej metropolitalną". Oświadczenie to wywołało duże zaskoczenie dziennikarki prowadzącej wywiad, która zażartowała, że za dwa lata przypomni panu posłowi o złożonych publicznie deklaracjach. Jak widzimy nieufność do najlepszego rządu III RP przenika nawet do środowisk opiniotwórczych. Doprawdy, Donald i jego drużyna będzie jeszcze długo sprzątać po strasznych dwóch latach dominacji kaczyzmu.
Z nieznanych powodów wyborcy oczekują realizacji obietnic wyborczych. Nie potrafią zrozumieć, że w polityce wszystko jest zmienne i 10 Zobowiązań PO już się zdezaktualizowało. Po prostu Donald Tusk został zaskoczony skalą bałaganu, jaki zostawił po sobie PiS. W normalnych warunkach podniesienie płac nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek i celników o 50% nie byłoby żadnym problemem. Najwyraźniej jednak PiS i Ojciec Rydzyk ukradli z budżetu pieniądze przeznaczone na podwyżki, następnie podstępnie rozwiązali Parlament i oddali władze w bankrutującym kraju swoim przeciwnikom politycznym.
Na domiar złego federacja piłkarska UEFA wymierzyła Polsce cios w plecy. Niejaki Platini, były piłkarz, wyraził wątpliwość odnośnie stanu polskich przygotowań do mistrzostw Europy w piłce kopanej. Jest jasne, że Francuz musiał paść ofiara jakiejś dezinformacji. Każdy przecież widzi, że prace budowlane są w toku, projekty zatwierdzone, a nadzór sprawny. Pan Minister Drzewiecki wypruwa sobie żyły, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, a kompetentni działacze Platformy realizują plan modernizacji naszej Ojczyzny. Piłka nożna to przecież konik naszego Premiera. On wie czym są prawdziwe emocje, wie jak się gra, wie jak podać czy dośrodkować. Czy taki człowiek może nas zawieść? Czy ktoś taki może nie spełnić rozbudzonych oczekiwań społecznych? Przecież to niemożliwe!
Rząd Donalda Tuska na pewno odniesie sukces. Jest wprawdzie kilka przejściowych problemów jak reforma służby zdrowia czy postępujący wzrost cen, ale nie powinny one przesłaniać nam pozytywów. Wiem, że jest wielu pośród nas, Polaków, którzy „nie chcą pomagać". Dziś, tu i teraz musimy dać im odpór. To jest ciemnogród, wredne pisiory, których, w ramach współpracy, musimy wyciąć w pień.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)