Kiedy Donald dnia siódmego wrócił z dalekiej Italii, gdzie wśród ośnieżonych szczytów oddawał się zasłużonej medytacji po siedemdziesięciu dniach ciężkiej pracy, niebo otwarło się i głos potężny się rozległ: „Donaldu Tusku, cóżeś uczynił?!!!”.
Donald podniósł wzrok i odrzekł: „ O Panie, czyżbym niezasłużony wyrzut w twym glosie wyczuwał?
Wykonując wolę Twą, obaliłem tyrana, Jarosława z rodu Kaczorów i natenczas rozpocząłem sprawiedliwe i pełne miłości rządy nad moim umiłowanym narodem. Cóżem ja mógł jeszcze uczynić?”.
A głos tako rzecze: „A cuda, które były im obiecane, zapomniałeś o nich?”
Donald na to: „O Panie azaliż to tylko demo promocyjne było z alegorią. Nie mnie cuda czynić, jam tylko od administrowania jest! Jam tylko dobro czynić mam!”
A głos tako rzecze: „Oj Donaldu, jakoż mam twe czyny nazwać skoro w ojczyźnie twej straszne rzeczy się dzieją: złoczyńcy z lochów wychodzą, szpetne białogłowy bezwstydnie obnażają swe, hm, wdzięki, mężowie z mężami w łożnicy spoczywają, agenci urzędy obejmują a Judasze srebrniki za granicę wyprowadzają?
Donald na to: „Cóż zatem uczynić mam, aby kara niechybna mnie nie spotkała?”
A głos tako rzecze: „Donaldu Tusku, pomocników i mędrców miernej kondycji masz.
Kary kolegom z Eureko darowują, PZU ŻYCIE w PZU ŚMIERĆ zamieniają, medyków i chorych do katastrofy pchają, laptopy, komórki i Ziobrę tropią, zamiast prawdziwych złoczyńców do lochów przywieść, dziatki nasze ku nieuctwu popychają, stadionów i traktów nie budują, teksty Pentagonu przeinaczają, srebrników z RWPG nie pozyskują, mierni trefnisie szkłami kontaktowemi naród ogłupiają, kronikarzom twym kłamstwo z ust płynie, a mrowie a mrowie z nich agentami Bizancjum było.
Ty sam, propagandę sukcesu budujesz, na harce zimowe się udajesz, a wrogowie już rakiety i groźby na ziemię twą kierują.
Azali powiadam ci: stanąłeś na wysokości zadania, jak karzeł przy pisuarze! „
Donald na kolanach: „O Panie, nim kilka miesiąców upłynie, przegląd kadr i weryfikację wykonam. Ziarna od plewów odsieję i rząd oczyszczę!”
A głos (z przekąsem): „Ziaren ja ci tu nie widzę - same plewy w tym zgromadzeniu są. Znajdź mi choć jednego sprawiedliwego w rządzie twem, to ci odpuszczę.
Weryfikacje trza ci natychmiast uczynić!
Azali powiadam ci: Sodoma i Pitera w twej ojczyźnie zapanuje, jak temu kresu nie położysz!
Donald (still na kolanach): „Panie, uczynię, co każesz, bo przyszła prezydentura ma dla mnie dobrem najwyższem jest”
A głos: „Dam ci jeszcze jedną szansę. Zsyłam ci anioła Azraela, a on powie ci co z ministrami masz uczynić. Na początek rozegnasz tę watahę, połączysz urzędy, coby srebrników nie marnować i przyjmiesz do pracy najlepsze białogłowy i mężów, jakich naród twój wydał.
I pamiętaj motha fucka, jak jeszcze raz plamę dasz, to ognisty satelita z nieba zrobi ci z dupy taką jesień średniowiecza, że jeszcze twoje prawnuki na stolcach śród jęków i złorzeczeń siadać będą!”
Jako rzekł, tako uczynił. Azraela na ziemię posłał, któren światłe rady Donaldu zapodał.Donald słów Azraela usłuchał, ministrów w cztery wiatry rozegnał, urzędy połączył, a najbardziej wartościowych wśród mężów i białogłów do władzy przywiódł.
A otóż i oni:
Ministerstwo Ścigania Ziobry, Wypuszczania Bandziorów Na Wolność i Tuszowania Afer- minister Zbigniew Ćwiątera
Ministerstwo Edukacji i Uświadamiania Ciemnego Ludu- minister Katarzyna Hallyszyn
Doradca
Doradca Premiera Do Spraw Najważniejszych – profesor Bronisław Gieręsa
Wódz Armii i Narodu – Bogdan Kliusk
Ministerstwo Eksportu Tanich Win Owocowych/ Ambasador na Filipinach – Aleksander Palikot
Doradca Do Spraw Stosunków Ze Szwabami i Z Babami – Nelly Bartoszewski
Rzecznik Prasowy – Monika Olejniczak


Komentarze
Pokaż komentarze (10)