Mam troche lat za sobą, troche doświadczeń,
ale nadal nie wiem, co to jest ten "porządek dzienny",
mimo że ma on w sobie niesamowitą moc.
Otóż gdy wydarza się coś,
coś co jest absolutnie "nie-do-pomyślenia"..
ale jednak się wydarza, sie-dzieje, wbrew logice, prawu,
elementarnej przyzwoitości, zdrowemu rozsądkowi itd
.. co się wówczas dzieje?
Otóż wówczas wybrzmiewa fraza:
" Przejdźmy nad tym do porządku dziennego."
- znacie te uniwersalną frazę?
i wówczas nienormalne, nieakceptowalne, niepojęte
staje się zwykłe i niegodne naszej uwagi..
i zostaje w tyle..
i można zająć się innymi bieżączkami.
bo przecież czas i życie biegną dalej, się nie zatrzymały...
-
-


Komentarze
Pokaż komentarze (26)