w krainie erka
"wszędobylski propagator strachu, czyli (e)rka 1 a właściwie karawan diabła"
62 obserwujących
2493 notki
2330k odsłon
  577   9

A Ty? Czy już wymontowałeś zamki z drzwi i zrobiłeś dziury w ogrodzeniu?


Bo ja już wymontowałem. Przecież tam, za drzwiami może stać mała, przemarznięta i wygłodzona dziewczynka z bagien, cudem ocalała z łap reżimowych oprawców. Albo staruszka. Albo inne biedactwo. Moje, na co dzień raczej zatwardziale serce, mogłoby tego nie wytrzymieć


Stała.
Z mamusią i z tatusiem.
Przecież nie oddzielę dziecka od rodziców.

Potem jeszcze doszli starsi bracia i wujkowie. Dużo wujków. Rodzina.
Przecież nie oddzielę dziecka od rodziny.

By następni członkowie rodziny nie trudzili się za bardzo samoocaleniem
zrobiłem dziury w ogrodzeniu posesji. Somsiadom się nie podobało,
ale nie szkodzi, bo to pisowcy.

Szanuje rodzinę. Podjąłem wszystkich, nie rozdzieliłem, nie powiadomiłem. Oddałem im samochód, z pełnym bakiem. Narzekali, że osobowy. Rodzina pomieszkała na moim i pojechała dalej. Niech im się szczęści na nowej drodze życia..

Następnym razem przyszły same wujki. Dziewczynka ma dołączyć…
Wujkowie nie mogli na nią czekać i sami pojechali dalej.
Dałem im samochód moich znajomych z PO.  

Wyjeżdżając ostrzegli, ze gdyby dziewczynka jednak przyszła to mam się zachować jak należy. Mam z nią poczekać na następnych wujków. Samej nie puszczać, bo to przecież jeszcze dziecko.. A gdyby nie przyszła mam obsłużyć samych następnych wujków. Dam rade, mam już upatrzony samochód następnego somsiada, tez deMOkraty.


-

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości