..Nadeszła "jesień ludów" i Węgrzy odzyskali niepodległość. W czerwcu 1989 roku w Budapeszcie odbył się manifestacyjny, stutysięczny pogrzeb Imre Nagy'a. Uczestniczył w nim także Engelmayer, który tłumaczył wygłaszane przemówienia gościom z Polski, wśród których był Adam Michnik.
Nagle do mikrofonu podszedł młody, brodaty człowiek, prawnik Victor Orbán (swą pracę magisterską poświęcił Polsce) - dzisiaj premier Węgier, wychowanek prof. Wacława Felczaka z UJ, który przez całe swe życie wspomagał zmagania o wolność obu narodów.
Orbán powiedział wtedy, iż żąda wycofania wojsk sowieckich z Węgier,
co Michnik skomentował: "K..., to jednak przesada".
Profesor Felczak pochwalił swego wychowanka:
"Nareszcie ktoś odważył się publicznie o tym powiedzieć".
.. minęło ćwierć wieku, mamy rok 2014.
wypowiada sie turboEuropejski deMOkrata Donald Tusk
gortliwie zwalczający faszyzm w Polsce i na caluśkim swiecie:
"Wyobraźmy sobie, gdyby w Polsce rządził Jarosław Kaczyński,
który usiłowałby wymusić na państwach regionu,
takich jak na przykład Węgrzy czy Słowacy,
radykalnie antyrosyjską postawę"
.. a co dziś wygadują obecni deMOkraci, to już wszyscy wiedzą.
i tak to sie turla..
ważne, że czarny kot znowu dał radę:
wygląda na to, że Orban ma większość konstytucyjną,
zaś zjednoczona opozycja deMOkratyczna może se stworzyć
sojusz z radykalną partią psów z dwoma ogonami
oraz z antyunijnymi antyszczepami.
- pyszny węgierski gulasz deMOkratyczny :)))
PS dziękuję @Wiesławie za przypomnienie
faktów z historii nieboszczki deMOkracji.
notka do pamiętniczka, by nie uleciało :)
-


Komentarze
Pokaż komentarze (5)