Bloger z zacięciem pyta:
"Kiedy Obajtek łamie prawo - gdy w przeszłości wpuszczał NIK, czy teraz gdy nie wpuszcza? Okazuje się, że Obajtek nie miał w przeszłości problemu z wpuszczeniem kontroli NIK do Orlenu i udostępniał kontrolerom dokumenty. Kiedu zatem łamał prawo, czy wtedy, gdy wpuścił NIK, czy teraz gdy tego odmawia?"
Ponieważ bloger z zacięciem, prewencyjnie blokuje ZOMOwców
odpowiadam tutaj:
1. Wersja krótka, dla totalnych: Obajtek zawsze łamie prawo!
2. Wersja dłuższa, dla normalnych:
To zależy od tego, co ma być przedmiotem kontroli
(bo to nie jest tak, ze NIK moze sobie kontrolować wszędzie i wszystko).
Poprzednio NIK kontrolował w Orlenie, to co mógł kontrolować.
i nie było problemu.
Teraz chce kontrolować coś, czego (wg Orlenu) nie ma prawa kontrolować.
Za jakiś czas okaże się, kto (NIK, czy Orlen) ma racje w tym sporze prawnym.
I tyle. koniec sensacji. można się rozejść.
Natomiast niewątpliwie jest to wdzięczny temat do medialnej naparzanki:
"zły Obajtek nie wpuścił złego Banasia - wybierz sobie,
którego złego bardziej nie lubisz i dołącz się do bicia piany".
Zaś jedynym zaskoczeniem jest, że jeszcze żaden poseł
nie wyruszył z kamerami, w blasku fleszy, by przy tej okazji
napierać ciałem i robić dym wokół swojej szlachetnej osoby
(czyt. nie wyruszył na "interwencję poselską").
-


Komentarze
Pokaż komentarze (57)