Krótkie pytanie, usuwane przez SI z komentarzy pod notkami na ten temat
więc wrzucam jako notkę:
Czy dobrze zrozumiałem:
1. W mieście, w którym buszują zorganizowane lewackie bandy**,
służby federalne przeprowadzają operację zatrzymania przestępcy.
2. Służby nie otrzymują wsparcia/osłony od lokalnej policji.
3. W sam środek zamieszania, w kulminacyjny moment operacji zatrzymania przestępcy
wpartacza się jakiś agresywny facet (bez znaczenia czy bez broni,
"z bronią gotową do użycia" czy "tylko z bronią przy sobie").
- Tak to przebiegało?
**https://x.com/Sluzby_w_akcji/status/2015201675871400197
-
Inne tematy w dziale Społeczeństwo