Henryk R. wychodzi z więzienia. W Warszawie może być niespokojnie
Informację o opuszczeniu więzienia przez Henryka R. przekazał rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łódzi. Mężczyzna zakończył odbywanie kary zasądzonej wobec niego w 2016 roku i opuści zakład karny dziś, 28 kwietnia.
Sędzia Grzegorz Gała poinformował, że wobec skazanego zastosowane zostaną specjalne środki nadzoru. – Mężczyzna będzie miał założoną na ciele bransoletkę, która przez cały czas, 24 godziny na dobę, będzie na bieżąco informowała o jego miejscu pobytu – przekazał sędzia.
Henryk R. ma także obowiązek uczestniczenia w terapii dotyczącej przeciwdziałania agresji oraz zachowaniom aspołecznym.
Minister Żurek zabrał głos ws. „Łomiarza”
Do sprawy wyjścia na wolność groźnego przestępcy odniósł się również minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak podkreślił, Henryk R. nie spełnia formalnych przesłanek do umieszczenia w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Minister zapewnił jednak, że odpowiednie służby będą monitorować sytuację, aby zminimalizować ryzyko zagrożenia dla społeczeństwa.
Kim jest "Łomiarz”? Seria brutalnych ataków w Warszawie
"Łomiarz” terroryzował Warszawę w pierwszej połowie lat 90. Śledczy oskarżyli Henryka R. o dokonanie łącznie 29 napadów na kobiety, głównie w rejonie Śródmieścia. Według ustaleń policji sprawca przyjeżdżał pociągiem z Konstancina-Jeziornej do centrum Warszawy, a następnie wybierał ofiary w okolicach ulic Marszałkowskiej, Puławskiej, Madalińskiego oraz placu Zbawiciela.
Napastnik działał głównie nocą. Atakował kobiety w ciemnych bramach i na podwórkach, uderzając je twardym narzędziem w głowę. Następnie zabierał pieniądze i torebki. Według śledczych środki z napadów przeznaczał głównie na alkohol. Ze względu na brutalność ataków oraz problemy ofiar z pamięcią po odniesionych obrażeniach powołano specjalną grupę operacyjną "Amnezja”.
Najmłodsza z ofiar Henryka R. miała 22 lata, natomiast najstarsza - 88 lat. Większość napadniętych kobiet była w wieku od 46 do 65 lat. Pięć kobiet zmarło w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataków.
Po zatrzymaniu w 2009 roku Henryk R. miał tłumaczyć śledczym motywy swoich działań szokująco: – Nienawidzę kobiet, to silniejsze ode mnie. Jak widzę kobietę, to myślę: jest do eliminacji.
"Łomiarz” to recydywista
Henryk R. został zatrzymany po raz pierwszy we wrześniu 1993 roku. Początkowo skazano go na 25 lat więzienia, jednak sąd apelacyjny obniżył wyrok do 15 lat za jeden udowodniony napad. Wyszedł na wolność w 2008 roku, ale już rok później ponownie został zatrzymany za rozbój. W 2012 roku prawomocnie skazano go na siedem lat więzienia.
Kolejny raz opuścił zakład karny w 2016 roku, jednak niemal natychmiast zaatakował 71-letnią kobietę w Łowiczu. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany i skazany na 10 lat więzienia. Czy historia powtórzy się i tym razem?
Fot. Henryk R. ps. "Łomiarz"/Stołeczna policja
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (18)