Tomasz Szymborski Tomasz Szymborski
237
BLOG

Perturbacje prezesa SRK

Tomasz Szymborski Tomasz Szymborski Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Czy istnieje konflikt interesów między pełnieniem funkcji prezesa Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. a jego zasiadaniem w radzie nadzorczej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej?

Niewykluczone, że istnieje taki konflikt, bo obie spółki działają na styku tego samego majątku i tego samego procesu transformacyjnego na Śląsku. Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A. (SRK) na Śląsku działa od ponad 25 lat. Jest spółką Skarbu Państwa. Zadanie ma proste – likwidować kopalnie i sprzedawać to, co po nich pozostało. Obecnie pełni funkcję także „moderatora zmian i kreatora nowego zagospodarowania terenów pogórniczych”.

Powstała w trakcie reformy górnictwa realizowanej przez rząd Jerzego Buzka, która do tej pory odbija się czkawką na Śląsku, i nie tylko. Zaangażowanie prezesów SRK „w temacie” górnictwa doceniła onegdaj premier Ewa Kopacz i jej następcy. Kopacz przekonywała, że choć dotychczas SRK S.A. kojarzyła się z wygaszeniem i likwidacją kopalń, teraz ma być „główną siłą w restrukturyzacji”.

image

Przez spółkę przechodzą setki milionów publicznych pieniędzy, i jak to w górnictwie, często przyklejają się do lepkich rączek. Nie bez powodu jest zwana „Matką wszystkich afer” na Śląsku. Trudno zliczyć, ilu pracowników tej spółki usłyszało zarzuty, w tym korupcyjne.

Od lat piszę o aferach kryminalnych związanych z SRK. Już w 2015 roku wielokrotnie opisywałem patologie w SRK, czyli prywatę, nepotyzm, korupcję, niegospodarność, wyprowadzanie pieniędzy w dziwnych przetargach. Wtedy nikt się nie interesował tymi tematami. Potem ruszyła lawina zatrzymań, zarzutów i aktów oskarżenia. Część spraw zakończyła się wyrokami, a niektóre do tej pory trwają w sądach. Nie jest tajemnicą, że umowy na obsługę prawną spółka ma podpisane z kilkunastoma kancelariami. Koszy obsługi prawnej szacowane są na miliony złotych.

Prezesem SRK S.A. od ponad dwóch lat jest Jarosław Wieszołek. Zasiada też od 11 września 2024 r. w radzie nadzorczej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A. (KSSE S.A.). Wcześniej był bliskim współpracownikiem ówczesnego śląskiego „barona PiS” Grzegorza Tobiszowskiego. Po konflikcie zmienił swego patrona na Borysa Budkę z Platformy Obywatelskiej, któremu m.in. zawdzięcza obecną karierę. Kiedy pozycja Budki w PO spadła i został „wypchnięty” do Europarlamentu, Wieszołek ostatecznie trafił pod skrzydła Wojciecha Balczuna, szefa MAP.

Wieszołek kieruje SRK jako prezes zarządu, a jednocześnie zasiada w organie nadzorczym KSSE. Sam ten fakt nie dowodzi jeszcze konfliktu interesów, ale spełnia podstawowy warunek wystąpienia ryzyka „kolizji” lojalności, ponieważ jedna osoba ma obowiązki wobec dwóch podmiotów działających na częściowo tym samym polu gospodarczym.

KSSE jest podmiotem odpowiedzialnym za wspieranie procesów inwestycyjnych i gospodarczego wykorzystania terenów przemysłowych oraz poprzemysłowych, a SRK dysponuje znacznym zasobem majątku pogórniczego, który ma być przekazywany, zbywany lub ponownie włączany do obrotu gospodarczego. W praktyce oznacza to, że obie spółki funkcjonują w tym samym „ekosystemie” transformacji gospodarczej regionu i mogą być zainteresowane tym samym zasobem nieruchomości lub tymi samymi decyzjami.

W wywiadzie z marca 2025 r. dla nettg.pl J. Wieszołek stwierdził, że SRK prowadzi rozmowy na temat modelu prawnego pozwalającego na szersze przekazywanie majątku, a jako przykład podmiotu, który powinien zostać dopisany do katalogu uprawnionych, wskazał właśnie KSSE. Jednocześnie opisywał zmianę filozofii działania SRK polegającą na szybszym „uwalnianiu” terenów pogórniczych i aktywizowaniu ich we współpracy z samorządami oraz partnerami instytucjonalnymi.

Komunikaty SRK pokazują też, że pod kierownictwem Wieszołka spółka nadała wysoki priorytet sprzedaży majątku, a prezes przedstawiał te działania jako źródło potencjalnych inwestycji rzędu blisko 700 mln zł.

Jednocześnie artykuły potwierdzają, że SRK uczestniczyła w dużych operacjach przekazywania terenów i lokali m.in. do Bytomia, gdzie mieści się siedziba spółki. Te właśnie ostatnie działania to koło ratunkowe rzucone prezydentowi Bytomia Mariuszowi Wołoszowi. Mieszkańcy chcą bowiem w referendum odwołać prezydenta Wołosza i radę miasta.

Pod koniec marca Wieszołek z Wołoszem, kiedy trwało zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w Bytomiu ogłosili, że miasto przejęło od SRK trzy działki o łącznej powierzchni 3,8 ha. To darowizna. Według deklaracji Wołosza powstanie w tym miejscu basen.

– Miasto nie ma pieniędzy na mieszkania komunalne czy remont dróg, ale podejmuje zobowiązanie budowy basenu, który nie wiadomo, ile będzie kosztować – ocenia radny PiS Maciej Barków ten przedreferendalny ruch tandemu Wieszołek – Wołosz.

Na dodatek taka darowizna obwarowana jest ograniczeniami – nie można jej przez 10 lat sprzedać, a inwestycja musi powstać w określonym terminie. Prezes SRK wie, że kiedy w ubiegłym roku rada nadzorcza spółki nie zgodziła się na przekazanie tego terenu miastu, to minister Balczun dokonał szybkich zmian w jej składzie, po tym jak Donald Tusk skrytykował bezczynność SRK.

Basen ma powstać nieopodal akceleratora biznesowego KSSENON. I tu robi się ciekawie. Prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), Jarosław Wieszołek, z jednej strony decydował o darmowym przekazaniu wielohektarowego majątku w celu realizacji tego przedsięwzięcia, a z drugiej zasiada w organie nadzorującym podmiot, który ten biznesowy projekt poprowadzi – czyli KSSE.

Prezes SRK S.A. przez pracowników spółki nazywany jest „darczyńcą roku Koalicji”. Przed wyborami samorządowymi i prezydenckimi prezes Wieszołek na wiecu wyborczym w Gliwicach ogłosił, że w ciągu dwóch miesięcy doprowadzi do tego, aby najemcy mogli wykupić zakładowe mieszkania z 95 proc. bonifikatą.

Deklaracja padła w obecności kandydatki na prezydenta Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Niesłowność i przechwałki prezesa są już znane. - Obieramy nowy kierunek i chcemy wreszcie wywiązać się z obietnic wielokrotnie składanych lokatorom. Chcemy, aby te mieszkania w końcu trafiły do osób, którym się one po prostu należą mówił 4 kwietnia 2024 r. na spotkaniu z mieszkańcami Gliwic Jarosław Wieszołek, prezes SRK S.A.

Podczas jednego ze spotkań lokatorzy pytali, kto był dyrektorem Administracji Zasobów Mieszkaniowych SRK S.A. i kto blokował zbywanie mieszkań. Okazało się, był to dyrektor AZM, który został … wiceprezesem ds. mieszkaniowych SRK S.A.

Okazuje się, że mieszkania dalej nie są wykupione. Przypomina o tym Jan Pająk - radny Rady Miasta Gliwice. Kilka razy zwracał się w tej sprawie w tej sprawie do Zarządu SRK S.A. i Rady Nadzorczej SRK S.A. Bez rezultatu. Cytując klasyka: „Cóż szkodzi obiecać przed wyborami”.

Kulisy przekazania gruntów

W lipcu 2024 roku w Urzędzie Miejskim w Bytomiu podpisano trójstronne porozumienie pomiędzy Spółką Restrukturyzacji Kopalń, Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz władzami miasta. Przedmiotem umowy była rewitalizacja poprzemysłowych terenów po zlikwidowanej kopalni węgla kamiennego KWK Centrum. Na początku października 2024 roku gmina Bytom oficjalnie i nieodpłatnie przejęła od SRK działki przy ulicach Łużyckiej i Piłkarskiej o łącznej powierzchni 12,3 hektara. Był to kluczowy krok dla całej operacji, a sam akt darowizny publicznie zachwalał prezes zarządu SRK, Jarosław Wieszołek, określając go jako realną możliwość transformacji regionu.

Na pozyskanych przez samorząd terenach zaplanowano budowę nowoczesnego akceleratora biznesowego o nazwie KSSENON. Inwestycja ta ma w swoich założeniach przypominać analogiczny, dobrze prosperujący obiekt, który został już zrealizowany w Żorach. Projekt architektoniczno-biznesowy zakłada stworzenie dużego kompleksu hal o charakterze przemysłowym, które będą połączone z innowacyjnymi przestrzeniami biurowo-usługowymi. Głównym podmiotem odpowiedzialnym za realizację, komercjalizację oraz operacyjne zarządzanie tym przedsięwzięciem została Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna.

Podwójna rola prezesa Wieszołka

Analiza dokumentów korporacyjnych podmiotów zaangażowanych w projekt ujawnia głęboki problem natury strukturalnej i etycznej. Jarosław Wieszołek, który jako prezes zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń podjął ostateczną decyzję o darmowym transferze strategicznych gruntów państwowych, jest jednocześnie pełnoprawnym członkiem Rady Nadzorczej w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Zasiada w organie kontrolnym spółki, która jest faktycznym partnerem inwestycyjnym i głównym biznesowym beneficjentem powstającego akceleratora. Taka konstrukcja tworzy zamknięty obieg decyzyjny między zarządem instytucji pozbywającej się majątku a organem nadzorczym instytucji, która ten majątek zagospodaruje.

KSSE i SRK mają realnie krzyżujące się interesy

SRK gospodaruje terenami po likwidowanych kopalniach, a KSSE działa na rzecz ich gospodarczego zagospodarowania i przyciągania inwestorów. Jeżeli katalog podmiotów uprawnionych do otrzymywania lub przejmowania majątku SRK zostałby rozszerzony o KSSE, to ta spólka mogłaby stać się bezpośrednim beneficjentem rozwiązań, które Wieszołek publicznie popiera jako prezes SRK.

Czy istnieje możliwość wpływu prezesa SRK na reguły gry, a nie tylko na pojedyncze decyzje? Tak. Ryzyko nie ogranicza się do pojedynczego przetargu czy jednej transakcji, lecz dotyczy również wpływu proces gospodarowania majątkiem pogórniczym. Jeżeli osoba pełniąca funkcję prezesa SRK popiera zmiany prawa lub procedur zwiększające rolę KSSE, w której sama zasiada w radzie nadzorczej, to powstaje pytanie o bezstronność nie tylko przy konkretnych decyzjach, ale również przy projektowaniu zasad, według których te decyzje będą podejmowane.

Interes publiczny wymaga podwyższonego standardu przejrzystości

SRK zarządza majątkiem o znaczeniu publicznym, a KSSE jest podmiotem strategicznym dla polityki inwestycyjnej województwa i państwa. W takich warunkach nawet sama możliwość, że jedna osoba może oddziaływać na dwa ogniwa tego samego łańcucha decyzji, uzasadnia oczekiwanie pełnej jawności co do wyłączeń z głosowań, zasad raportowania i sposobu obsługi spraw mogących dotyczyć obu podmiotów.

Najbardziej prawdopodobny model ryzyka nie polega na prostym „ustawieniu” jednej transakcji, lecz na miękkim wpływie systemowym: kształtowaniu kierunku polityki majątkowej SRK w sposób, który zwiększa znaczenie KSSE jako partnera lub przyszłego beneficjenta tych zmian. Taki model z punktu widzenia standardów dobrego zarządzania bywa równie poważny jak klasyczny konflikt przy pojedynczej uchwale.

Drugie ryzyko dotyczy informacji i uprzywilejowanej wiedzy. Osoba działająca jednocześnie w SRK i w radzie nadzorczej KSSE może posiadać ponadprzeciętną wiedzę o planowanych transferach majątku, ograniczeniach regulacyjnych, stanie rekultywacji i harmonogramach aktywizacji terenów. Nawet przy zachowaniu formalnej legalności taki układ zwiększa ryzyko asymetrii informacyjnej oraz osłabia zaufanie do bezstronności procesu.


Konflikt interesów w opisywanej sprawie opiera się na niemożności jednoczesnego i obiektywnego dbania o dobro dwóch powiązanych ze sobą transakcyjnie państwowych podmiotów. Jako prezes SRK, Jarosław Wieszołek ma ustawowy obowiązek maksymalizacji korzyści dla zarządzanej przez siebie spółki oraz ochrony jej aktywów przed nieuzasadnionym uszczupleniem. Z kolei jako członek Rady Nadzorczej KSSE musi on finansowo kontrolować zarząd strefy w dążeniu do minimalizacji kosztów własnych i maksymalizacji zysków z projektu KSSENON.

W przypadku pojawienia się jakichkolwiek roszczeń na tle wyceny, nieprawidłowości w realizacji porozumienia czy sporów dotyczących podziału ryzyka, prezes państwowej spółki musiałby występować równolegle w roli poszkodowanego darczyńcy oraz nadzorującego partnera biznesowego.

Tydzień temu przesłałem do SRK S.A. pytania. Otrzymałem odpowiedź, że „z uwagi na liczbę i złożoność przesłanych pytań odpowiedzi udzielimy zgodnie z terminem określonym w Prawie prasowym, niemniej dołożymy starań, aby nastąpiło to możliwie najszybciej”. Podejrzewam, że chodzi o nie tyle o trudność pytań, ale o zwłokę w odpowiedzi. Czy były złożone oceńcie sami:

  • Czy Jarosław Wieszołek składał formalne oświadczenia o możliwym konflikcie interesów w SRK albo w KSSE.?
  • W ilu sprawach dotyczących terenów pogórniczych, inwestorów strefowych lub modeli przekazywania majątku wyłączał się z procedowania w SRK albo w KSSE?
  • Czy protokoły rady nadzorczej KSSE lub organów SRK odnotowują takie wyłączenia, zastrzeżenia lub głosy odrębne?
  • Czy KSSE była, jest albo ma być beneficjentem majątku przekazywanego przez SRK lub pośrednikiem w zagospodarowaniu terenów SRK?
  • Czy w SRK analizowano skutki rozszerzenia katalogu podmiotów uprawnionych do przejmowania majątku o KSSE i kto przygotowywał te analizy?
  • Czy Jarosław Wieszołek uczestniczył w rozmowach legislacyjnych albo uzgodnieniach roboczych dotyczących takiego rozszerzenia jako prezes SRK, członek RN KSSE albo w obu rolach równocześnie?
  • Czy SRK i KSSE mają publicznie dostępne procedury zarządzania konfliktem interesów dla członków zarządów i rad nadzorczych?
  • Czy MAP albo inne organy właścicielskie analizowały zgodność łączenia tych funkcji z zasadami corporate governance dla spółek z udziałem Skarbu Państwa?
  • Czy istnieje niezależna opinia prawna oceniająca dopuszczalność i ryzyka związane z łączeniem tych funkcji przez tę samą osobę?
  • Czy w sprawach dotyczących Bytomia, terenów po KWK Centrum lub zasobu mieszkaniowego SRK pojawiał się komponent strefowy, inwestycyjny albo planistyczny, w którym KSSE mogła mieć interes instytucjonalny?
  • Czy jakieś decyzje dotyczące aktywizacji terenów SRK były konsultowane z KSSE przed ich formalnym ogłoszeniem?
  • Czy istnieją dokumenty wskazujące, że KSSE była rozważana jako odbiorca, partner lub operator dla części majątku SRK?

Odpowiedzi naturalnie opublikuję, gdy SRK je prześle.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

szymborski[at]gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo