Po szóstym września listy wyborcze będą zamknięte,
tzn. nikogo nie będzie można już dopisać.
Ale wywalać z listy będzie można do ostatniej chwili.
Zaś wywaleni nie będą mieli szansy zaczepić się na inną
listę, stworzyć swoją.
Tusk ochoczo zbiera na swoich listach różnych toksycznych cudaków.
Właśnie wywalił Jane (tu bardziej pasowałoby stwierdzenie: wyabortował).
Nie przemyślał sprawy.. ciut za wczesnie wywalił. Jana nadal ma szanse
że ktoś ją przygarnie.. czyli fuszerka.
Trzeba było poczekać do 7 września.
Ale to drobny błąd. O wiele ważniejsze przed nami.
Tusk może jeszcze dokonać wielkiej rzeczy:
po 7.IX tą metodą może skutecznie wyeliminować agropajaca.
I podobnie wielu innych, licznie zassanych na listę gamoni.
A także siebie.
To byłby dobry uczynek dla demokracji (tej zwykłej, nie dla deMOkracji).
To byłby dobry uczynek dla polskiej polityki, dla Polski.
I dlatego pewnie tego nie zrobi.
-




Komentarze
Pokaż komentarze (9)