ministra Hennig-Kloska (ta od afery wiatrakowej) niestety zajmuje się także Polskimi Lasami. To ona wyrwała je z łap ziobrystom prowadzącym rabunkowe wycinki. I pierwsze, co bohatersko ogłosiła to zakończenie tego rabunku. tak było dwa tygodnie temu. Po dwóch tygodniach do PGL Lasy Państwowe wpłynęło następne pisemko ministry:

Naprawianie, zmiany na lepsze w LL doznały przyśpieszenia:
w deMOkracji Lasy Państwowe mają nie prowadzić wycinek,
ale jednocześnie mają dotrzymywać umów z ZULami
oraz dostarczać drewno na rynek.
Trzymam kciuki za nowego dyrektora LP,
który wywiąże się z powierzonego zadania.
To musi się jakoś udać :)
Prócz PGL jest jeszcze taki tajemniczy skrót PUL..
oj ostrożnie z tym skrótem ministro, ostrożnie
by ktoś nie dostał fuhrii :D
śmiech śmiechem, ale lada moment podobni deMOkratyczni eksperci
wezmą się za reformowanie polskiego przemysłu, służby zdrowia,
za strategiczne inwestycje, za obronność..
w edukacji już odnoszą pierwsze sukcesy :(
PS. Stop PGL, ZUL, PUL, IKEA i innym nazwom!
-


Komentarze
Pokaż komentarze (11)