Wybory samorządowe za niespełna dwa miesiące.
Wrocław, Poznań, Gdańsk, Kraków..
Są jacyś kandydaci, czy tylko w Warszawie?
Nawet nie chodzi o to by byli z literalnie z PiSu.
Chodzi o to by nie byli od Tuska&co.
Nie śledzę specjalnie, ale też mało słychać,
a jeśli słychać to słabo i niepokojąco.
Warszawa - wygląda na to że jedyne miasto, w ktorym PiS chce zagrać,
w ktorym coś sie dzieje. a reszta?
Gdańsk - obecna Dulczessa jest fatalna, ale wybieralna bo nie ma alternatyw!
wróć! właśnie przeczytałem że są., że są tam aż trzy PiSy. no brawo!
Pokręciło was do szczętu, czy w tej Małej Sycylii
wy tez pracujecie dla PO?
Wrocław - Sutryk jest tak samo skompromitowany jak Dulczessa.
(trzy guziki w Urzędzie wojewódzkim: peepshow, autokomis, inne sprawy
- tylko ze ten trzeci przycisk nie działa)
i co.. jest kontrkandydat, czy też odpuszczono?
a Kraków, Poznań.. ?
A może coś mi umknęło, może już wszędzie są kandydaci spoza bandy
czworga (PO-3D-lewica-Konfa) i prowadzą intensywną kampanię,
ino, że po kryjomu, w końspiracji..
pewnie obawiają się, że GazWyb przesłucha ich nauczycielki z podstawówki
i sie wyda, że są ich porażkami wychowawczymi.. może tak być.
A może po prostu w PiS&Co wszyscy są zbyt wybitni by pochylać się nad wyborami lokalnymi
(o czym nie wszyscy jeszcze wiedzą) i dla nich w grę wchodzi tylko parlament europejski?
-


Komentarze
Pokaż komentarze (18)