Siedzi w niebie siwy anioł,
ostry ma scyzoryk
I tak sobie w ciszy struga,
struga łódki z kory.
I sam nie pamięta
ile to już lat
wystrugane z kory łódki
puszcza anioł w świat.
W łódce miejsca nie za wiele,
ot, dla jednej duszy,
co ją z ziemi do anioła
łódka przewieźć musi.
Lecz gdy miłość wielka
trudno rozstać się,
w jednej łódce hen do nieba
płyną dusze dwie.
I nam może też już anioł
takie łódki struga.
Gdy je puści niech ich droga
do nas będzie długa.
I niech błądzą w chmurach
cieszy każdy dzień,
nim z błękitu spłynie ku nam
małej łódki cień.
Gdzieś tam na krańcach wielkiej wody,
gdzieś tam gdzie giną ludzkie drogi
gdzieś tam gdzie siedzi stary dobry Bóg
jest dom naszych wszystkich dusz
Gdzieś tam w syntezie wszelkich światów
gdzieś tam bez wiary bez dogmatów
wśród naturalnych praw
do załatwienia mam parę spraw
Po pierwsze, po drugie,po trzecie po czwarte
i co to życie było warte
Gdzieś tam gdzie nieśmiertelny żyje
gdzieś tam gdzie źródło prawdy bije
gdzie zło i dobro traci sens
w ostatni popłynę rejs
gdzieś tam na drugą stronę cienia
gdzieś tam gdzie duch materie zmienia
przejmę ostatnią z wacht
do kei przytulę jacht
-



Komentarze
Pokaż komentarze (10)