rk1 rk1
417
BLOG

Bądź lekcją, Manuela.

rk1 rk1 Technologie Obserwuj notkę 31
-

dobry tekst: https://x.com/Lemingopedia/status/2024014485330030881
powielam i zabieram do pamiętniczka.

Jeśli też uważasz, że Manuela może być już tylko lekcją:
Postaw kawę: https://suppi.pl/lemingopedia
Patronuj: https://patronite.pl/lemingopedia
Podaj dalej ten wpis, żeby zobaczyli go inni.
Dziękuję za każde wsparcie! To motywuje do dalszej pracy, 
nadaje sens i nie pozwala zamienić się w Manuelę.

image


...


Już wszyscy wypowiedzieli się o Marcie Nawrockiej? Nawet 50-letnie feministki bełkoczące, leżąc na poduszce? O! Nawet pani Gretkowska? To świetnie! To teraz ja.

Za jedną rzecz kocham naszych samozwańczych patocelebrytów. Że nie wstydzą się mówić, co naprawdę myślą i robią to z taką ostentacją, aby wyraźnie, na każdym kroku, podkreślić swoją odrębność, inność, a najdobitniej niekamuflowane prostactwo.

Nie ma nic bardziej obcesowego niż sfrustrowani ludzie. Taki Tomek Lis miał w życiu wszystko, nawet świadkową. Kim jest teraz, sami widzicie. Manueli Gretkowskiej oddam po prostu głos, bo nikt nie opisał się lepiej niż ona sama. Swoje życiowe dokonania zwieńczyła zdaniem: "Kończę 60 lat i w Polsce jestem darmozjadem, nie przysługuje mi nic, bo jestem pisarką". Przypomnę, że z wydania 30 książek dostała emeryturę 44,50 zł. To lepiej świadczy o jakości tych dzieł niż najdłuższa recenzja. A swoją drogą, co to za feministka, jak ucieka na emeryturę w wieku nierównym chłopom? No żart.

I wszyscy, bez wyjątku, dali nabrać się TVN-owi na ten wywiad. A wiecie dlaczego? Bo Nawrocka owszem, nie była dobrze przygotowana do rozmowy, ale też nie mogła być. Sprawdziłem sobie, o co były pytane poprzednie pierwsze damy. I wiecie co? Komorowską pytano o rodzinę, harcerstwo, aktywność społeczną i rolę pierwszej damy.

Kwaśniewską? Pytania miały charakter społeczny, wizerunkowy, działalność charytatywną, styl życia pierwszej damy. Nawet świętej pamięci panią Kaczyńską, do której żywię duży szacunek, pytano bardzo delikatnie.

A Nawrocką? Ho! "Co myśli pani o finansowaniu invitro? Pani opinia na temat prawa aborcyjnego, które mamy w Polsce". Klasyczne TVN-owskie "porozmawiamy o pani aktywności społecznej, fundacji i dlatego odpowiedz nam coś żebyśmy mieli na Twojego męża". Ajj kochani! Jak oni go nienawidzą! Jak to widać!

Pod postem pani Gretkowskiej jest 10 tys. lajków. Dziesięć tysięcy ludzi znalazło ten post, przeczytało i odczuwa to samo. Żyjecie obok ludzi, którzy na słowa starej, sfrustrowanej do cna trepy, której nie wyszło w życiu i teraz szuka winnych, zareagowali zrozumieniem. A są tam takie sformułowania: "naćpany Ruchacz może kręcić hujem żyrandol", "Więcej czasu niż przygotowanie intelektualne zajęło maskowanie tego prasowaniem jej włosów, żeby się nie ruszały gdy zarzucała nerwowo głową łowiąc nią coś sensownego. Niestety nic tam nie wpadło", "Myślę, że w przypadku Nawrockich byłby to odpowiedni sposób komunikacji ze swoim elektoratem, bez obrażania inteligencji pozostałych : pierdnięcia i stepowanie, stepowanie i pierdnięcie".

Pani Manuelo, rozlała się ta szczerość, ale ja też jestem szczerym człowiekiem, a do tego feministą więc pozwolę sobie na kilka słów w odpowiedzi. Otóż w jednym z wywiadów powiedziała pani, że "za szczere słowa ciągano mnie po komisariatach. Bo obraziłam zapijaczony naród". W pełni zgadzam się z pani niezrozumieniem dla tej sytuacji! Jakich komisariatach? Przecież wystarczy 5 minut obserwacji, 2 minuty lektury i minutę rozmowy, aby stwierdzić, że powinno się Panią ciągać po lekarzach, a kobietom pokazywać jako przykład, co dzieje się z głową, gdy Twój feminizm staje się jedyną siłą napędową.

Pani Manuelo! Zakład Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że była i jest pani nieprzydatna społecznie. Nic pani do tego społeczeństwa nie wniosła. Wyniosła się pani na Kretę, drąc publicznie japę, że to przez pisiory. I co? I nikogo to nie obeszło.

Przykro to mówić, ale pierdzi pani gębą w tematach wybitnie antagonizujących, bo tylko ta wyjątkowo chamska frustracja, ubrana w widmo celebryckości, daje jedyne zainteresowanie mediów. Da pani wiarę? Jedyne zainteresowanie mediów autorką 30 książek to takie, kiedy wyrzyga się na Nawrocką. Rozumiem, że to frustrujące znaczyć tak mało, że trzeba chwycić się tej Nawrockiej, aby napisali cokolwiek.

W przeciwieństwie do ZUS-u uważam, że jest pani ogromnie potrzebna społeczeństwu. Jako przykład upadku.

Zobacz Manuela, co dzieje się, kiedy całym Twoim życiem kieruje nienawiść. Nienawidzisz połowy Polaków bo głosowali nie tak jak Ty. A Nawrocka nie. Nienawidziłaś Polski i wyniosłaś się na Kretę. A Nawrocka nie. Nienawidziłaś nawet dziecka, które nosiłaś, bo je abortowałaś. A Nawrocka nie. I został ci w życiu tylko ten niemy, nienawistny krzyk. Aż mnie przeraża, że tak można zmarnować życie. Widzę, że do Ciebie też to dociera, choć już niewiele da się z tym zrobić, bo trzeba byłoby zaprzeczyć wszystkiemu, co się robiło w życiu.

I wiecie co jest w tym wszystkim najbardziej paradoksalne? Nie to, że ktoś kogoś obraził. Nie to, że ktoś kogoś nie lubi. Polska zawsze była krajem ostrych sporów, ostrzejszych języków i ludzi, którzy potrafili sobie powiedzieć wszystko prosto w twarz. Prawdziwym dramatem nie jest nawet wulgarność. Dramatem jest pustka, która za nią stoi.

Kiedy argument zastępuje wyzwisko, kiedy refleksję zastępuje tak zła emocja, to znaczy, że ktoś już nie walczy o rację. On walczy o uwagę. O ostatnie pięć minut bycia zauważonym w świecie, który dawno przestał go słuchać.

Jest mi Cię żal, Manuela. Pozwól, by inne kobiety popatrzyły na Ciebie i stwierdziły, że nie chcą być jak Ty. Niech w porę zauważą, że ich życie jeszcze ma szansę mieć wartość. Bądź lekcją, Manuela. Już tylko tyle możesz.

Tu jest sedno tej historii. To nie jest opowieść o Nawrockiej. To nie jest nawet opowieść o Gretkowskiej. To jest opowieść o klasie ludzi, którzy latami budowali swoją tożsamość na pogardzie wobec "tych drugich", aż w końcu zostali z tą pogardą sami - jak z walizką, której nie da się już odstawić.

Bo nienawiść ma jedną cechę: nie daje żadnego celu. Daje tylko chwilowe poczucie wyższości. A potem zostaje cisza. I pytanie: "co dalej?".

Największą porażką nie jest to, że ktoś się zestarzał, że ktoś przestał być modny albo że świat poszedł dalej. Największą porażką jest moment, kiedy człowiek już nie potrafi mówić o niczym innym niż o tym, kogo nienawidzi. A historia bywa okrutna. Nie pamięta tych, którzy najgłośniej krzyczeli. Pamięta tych, którzy potrafili budować.




PS i jeszcze komentarz do "stepowania i pierdzenia" (od https://x.com/Zolw__Pzn)


To idiotka - rzecz równie oczywista, jak wschód słońca. 
Ale w jednym przesunęła poprzeczkę.

"Pierdzenie i stepowanie" - tak w ziemskich oczach i uszach 
wyglądało komunikowanie się istot z hiper-rozwiniętej cywilizacji planety Margo.

Właśnie "pierdzeniem i stepowaniem" kosmita Zog  próbował ostrzec ludzi, że ich dom się pali.
Prymitywni ludzie rozwalają Zogowi głowę kijem bejsbolowym. 

Ale Gretkowska tych kulturowych odniesień nie dostrzega. 
Może nawet nie zna?

Dla niej to zabawna, skatologiczna formułka.
Zupełnie tak, jak to ukazuje "Śniadanie Mistrzów!"


rk1
O mnie rk1

https://rk1s24.wordpress.com/ ------ to już historia. blog nieaktywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Technologie