rk1 rk1
211
BLOG

feminizm

rk1 rk1 Technologie Obserwuj notkę 17
-

Wywiad Marty Nawrockiej wywołał w wielu środowiskach bardziej odruch oburzenia niż spokojną polemikę. 
Nie dlatego, że małżonka prezydenta powiedziała coś obraźliwego. Nie dlatego, że kogokolwiek zaatakowała. 
Wręcz przeciwnie. Powiedziała coś znacznie bardziej kłopotliwego: że kobieta może być spełniona 
także poza scenariuszem, który współczesna ortodoksja emancypacyjna uznaje za jedynie słuszny. 
I tu zaczyna się istota problemu.


Bo dzisiejszy feminizm głównego nurtu koncentruje się nie tylko na usuwaniu realnych barier, 
ale także rości sobie prawo do definiowania, czym jest „właściwe” wyzwolenie kobiety. 
Wolno być kobietą sukcesu, wolno nie mieć dzieci, wolno odrzucać tradycyjne role. 
Nie wolno natomiast powiedzieć, że rodzina i macierzyństwo mogą być świadomym 
i najważniejszym wyborem. To bowiem podważa obowiązującą narrację.


Kiedyś feminizm walczył o to, by kobieta miała prawo wyboru, także do macierzyństwa. 
Dziś coraz częściej reaguje z nieufnością wobec tych kobiet, które wybierają inaczej, 
niż przewiduje ideologiczny wzorzec. Jeżeli kobieta mówi: „najważniejsza jest dla mnie kariera” 
— jest symbolem nowoczesności. Jeżeli mówi: „najważniejsza jest dla mnie rodzina” 
— natychmiast pojawia się podejrzenie, że padła ofiarą presji, stereotypu albo „wewnętrznej opresji”. 
To paradoks naszych czasów: ruch, który powstał w imię wolności, coraz częściej 
próbuje tę wolność interpretować według jednego, z góry ustalonego schematu.


W istocie nie chodzi o Martę Nawrocką jako osobę. Chodzi o coś znacznie poważniejszego. 
Jej słowa przypomniały rzecz niewygodną: że nie wszystkie kobiety postrzegają tradycję 
jako zagrożenie i nie wszystkie oczekują, że ktoś będzie je z niej „wyzwalał”. 
I właśnie ta spokojna pewność własnego wyboru wywołuje największą irytację. 
Nie bunt. Nie prowokacja. Lecz zwykła niezależność myślenia. 
Bo największym wyzwaniem dla każdej ideologii nie jest sprzeciw. 
Jest nim fakt, że rzeczywistość okazuje się bardziej różnorodna niż jej założenia.


A największym wyzwaniem dla współczesnego feminizmu nie są jego przeciwnicy. 
Są nim kobiety, które przypominają, że wolność nie polega na wyborze wskazanej drogi, 
lecz na prawie do wyboru własnej.

















autorem powyższego tekstu jest Leszek Miller
https://x.com/LeszekMiller/status/2024879740667023853

-

rk1
O mnie rk1

https://rk1s24.wordpress.com/ ------ to już historia. blog nieaktywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Technologie