nie wiem kto zostanie wskazany.
i w sumie to bez większego znaczenia.
Ciekawsze: Czy to oznacza, że PiS gra na wcześniejsze wybory?
Jeśli nie (przecież nominalnie jest jeszcze ok 1.5 roku) to wydaje się że decyzja jest za wczesna
że lepiej ciut poczekać (chociażby na rozstrzygnięcie SAFE i wyborów na Węgrzech).
Inaczej kandydat może nie dotrwać do wyborów. To danie forów czasowych mediom
deMOkratycznym na jego zniszczenie. Chyba że chodzi o odwrócenie uwagi
pościgowców, osłanianie rzeczywistego kandydata. Bo kandydata zawsze
można wymienić, zrobić wicekandydatem itp, a kandydata rzeczywistego
przedstawić nawet na kilka chwil przed wyborami.
A może jednak wcześniejsze wybory?
Okoliczności sprzyjające i naglące.
Tylko czy PiS jest na nie gotowy?
Liczę że chłopaki doskonale rozumieją sprawy elementarne: metodę D'Hondta
oraz że biorą udział w grze zerojedynkowej, a zatem te medialne harce,
to strojenie min (nie bez powodu tak chętnie rezonowane
przez deMOkratyczne media) to tylko pozory.
Zaś dzisiejszemu Kandydatowi życzę wytrwałości i odporności.
deMOkratyczne szambowozy-obryzgiwacze już grzeją silniki.
-


Komentarze
Pokaż komentarze (19)