To jest długa i nudna notka w czterech częściach:
-------------------------------------------------------------------------
1. strona MNiSW - zawsze najlepsze i tylko pozytywne Aktualności:
wtorek, 26 marca 2013
Na XIX Krajowej Konferencji Parlamentu Studentów RP studenci dyskutowali o konieczności propagowania idei Krajowych Ram Kwalifikacji w społeczności akademickiej.
„Krajowe Ramy Kwalifikacji – Kolejne Realne Komplikacje czy Kompleksowa Reforma Kształcenia?” to temat panelu XIX Krajowej Konferencji Parlamentu Studentów RP, która odbyła się w Kościelisku 22-24 marca. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego reprezentował Andrzej Kurkiewicz, zastępca dyrektora departamentu strategii MNiSW. Przedstawił między innymi korzystne dla systemu szkolnictwa wyższego zmiany, wynikające z przeformułowania treści kształcenia na język efektów oraz poszerzenia autonomii uczelni w zakresie tworzenia nowych programów i kierunków studiów.
– Studenci zaproponowali, by wspólnie z ministerstwem promować idee KRK wśród społeczności studenckiej, gdyż studenci nie zawsze mają pełną wiedzę na ten temat. Tymczasem wprowadzenie KRK oznacza, że w programach kształcenia obok przekazywania aktualnej wiedzy powinno się pojawić między innymi kształcenie umiejętności praktycznych i kompetencji społecznych, wymaganych dziś przez pracodawców – mówi Andrzej Kurkiewicz.
W podsumowaniu debaty stwierdzono, że efekty wdrażania KRK na polskich uczelniach ocenić będzie można za kilka lat. Krajowe Ramy Kwalifikacji zostały wprowadzone reformą szkolnictwa wyższego z 2011 roku, dając uczelniom swobodę w kreowaniu autorskich, nowoczesnych programów studiów. Od tego roku akademickiego kształcenie na uczelniach opiera się na przekazywaniu wiedzy, kształtowaniu umiejętności praktycznych i kompetencji społecznych.
środa, 27 marca 2013 (Aktualność obecnie zniknięta)
Wiceminister nauki, prof. Daria Lipińska-Nałęcz, zaprosiła Przewodniczącego wraz z delegacją Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej na spotkanie w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - Mam nadzieję, że stanie się ono kolejną platformą do dyskusji, szczególnie w aspekcie przygotowywanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym - podkreśliła prof. Lipińska-Nałęcz.
czwartek, 28 marca 2013
Trzy godziny trwało spotkanie wiceminister nauki prof. Darii Nałęcz z przedstawicielami Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej. – Cieszę się z tego merytorycznego dialogu – powiedziała wiceminister.
Spotkanie było okazją do dyskusji z działaczami Parlamentu Studentów RP na temat przygotowywanej nowelizacji ustawy prawo o szkolnictwie wyższym. – Dyskusja pokazała, że między resortem, a studentami nie ma rozbieżności.Będziemy wspólnie pracować m.in. nad nową szerszą definicją pracy dyplomowej, czy efektywniejszym sposobem rozdzielania pomocy stypendialnej – podkreśla wiceminister Nałęcz. – Przed nami prace nad zapisami ustawy oraz miesięczne konsultacje społeczne. Potem przyjdzie czas na prace w Parlamencie. Studenci będą mieć tu znaczący głos – dodaje.
STRESZCZENIE:
Studenci popierają KRK,
uwielbiają reformy Kudryckiej
i ochoczo współpracują z MNiSW
-----------------------------------------------------------------------------------------
2. a te WREDNE STUDENTY na to:
www.psrp.org.pl/1974/sprzeciw-studentow-wobec-dzialan-mnisw/
Informacja prasowa z dnia 27 marca 2013
Mimo wielokrotnych zapewnień o wadze środowiska studenckiego dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nie widać żadnych pozytywnych działań w kierunku uznania jego głosu w debacie na temat szkolnictwa wyższego. Co więcej, ten głos co raz częściej jest pomijany i lekceważony, czego świadkami byliśmy w trakcie Krajowej Konferencji Parlamentu Studentów RP, która w ubiegłą niedzielę zakończyła się w Kościelisku (powiat tatrzański). Studenci postanowili wziąć sprawy w swoje ręce zamiast czekać bezczynnie na jakiekolwiek zainteresowanie ze strony minister Barbary Kudryckiej.
Środowisko młodych ludzi przyzwyczaiło się, że jego interesy przestają cokolwiek znaczyć dla ośrodków decyzyjnych w naszym kraju. Ostatnio czara goryczy się przelała. Na XIX Krajową Konferencję PSRP, podczas której omawiane są kluczowe aspekty dotyczące studentów, nie przybył – mimo zaproszenia i usilnych próśb ze strony organizatorów – żaden reprezentant kierownictwa MNiSW. W ostatniej chwili delegowano jedynie jednego z wicedyrektorów departamentów. Ponad 400 studentów z około 120 uczelni wyższych w kraju było całkowicie zaskoczone tą sytuacją. Sprzeciw wobec takiego postępowania resortu i samej minister Kudryckiej, został zorganizowany przez studentów na jednym z portali społecznościowych. W ciągu kilkunastu godzin udział w wydarzeniu potwierdziło udział blisko 3 tysiące osób. Organizatorzy i uczestnicy konferencji liczyli, że w dialogu z ministerstwem zostaną poruszone kwestię projektowanych zmian w ustawie prawo o szkolnictwie wyższym, które opiniował Parlament Studentów RP.
Podejście Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego do studenckiego głosu bardzo dobrze widać właśnie w omawianych wyżej propozycjach zmian w ustawie. Przedstawiciele PSRP zwracają uwagę, że spośród wielu propozycji i opinii na temat kształtu nowych przepisów, resort Barbary Kudryckiej uwzględnił tylko jedną zmianę wobec pierwotnego brzmienia projektu. Nie uwzględniono takich propozycji zgłoszonych przez stronę studencką, jak zamknięcie katalogu opłat, które mogą pobierać uczelnie, doprecyzowanie kwestii statusu studenta w okresie pomiędzy studiami I i II stopnia, w zakresie dotyczącym m.in. składek ZUS czy dokładnego ukształtowania przepisów dotyczących płatności za drugi kierunek studiów (dziś te przepisy nie pozwalają dokładnie wskazać grupy osób, które mogłyby studiować na drugim kierunku). Jeśli dodamy do tego trudną sytuację na rynku pracy i brak jakiegokolwiek dialogu ze stroną społeczną, to wyłoni się nam prawdziwy obraz kondycji młodego pokolenia naszego kraju.
Społeczność studencka nie pozostawiła tej sprawy bez komentarza, co potwierdza społeczny ruch sprzeciwu wobec takiego postępowania minister Barbary Kudryckiej i polskiego rządu. Oprócz oddolnej inicjatywy, którą widać na portalach społecznościowych, przedstawiciele PSRP zapowiedzieli działania formalne. Piotr Müller – przewodniczący PSRP, skieruje w tej sprawie list do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska oraz do Ministra Pracy i Polityki Społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Samoorganizujący się studenci nie wykluczają także przeniesienia protestu przeciwko takiemu zachowaniu resortu odpowiadającego za szkolnictwo wyższe na strajk rzeczywisty. Powstają już pierwsze inicjatywy, które mają wesprzeć głos młodego pokolenia poprzez prezentację i promocję jego stanowiska i celów. Wszystkie te działania mają otworzyć oczy na obecne działania minister Barbary Kudryckiej i rządu w dziedzinie przyszłości pokolenia obecnych studentów.
www.psrp.org.pl/1988/oswiadczenie-w-sprawie-planowanego-spotkania-w-mnisw/
Echa sprzeciwu studentów wobec ostatnich działań Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotarły do resortu, co wskazuje na sukces akcji środowiska studenckiego. Z radością przyjęliśmy zaproszenie na spotkanie od wiceminister Darii Nałęcz. Mimo bardzo ekstraordynaryjnego trybu organizowania spotkania strona studencka pojawi się na nim. Nie należy do dobrych praktyk informowanie o zaproszeniu na zaledwie 17 godzin przed planowanym terminem spotkania i przekazywanie tej informacji mediom bez potwierdzenia obecności jednej ze stron. Z tego powodu traktujemy rozmowę z panią wiceminister jako wstęp do szerszej debaty. Mam nadzieję, że docelowo weźmie w niej udział Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka. Pragniemy, aby w debacie na temat obecnego stanu środowiska akademickiego rozmawiać w szerszym gronie. Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej podejmie wszelkie starania, aby doprowadzić do poważnego spotkania na ten temat.
STRESZCZENIE:
Studenty się miotają zamiast studiować,
"Studenci do nauki, literaci do pióra, syjoniści do Syjonu"
-------------------------------------------------------------------------------------------
3. wkracza Gazeta Wybocza, która już wie o co chodzi:
wyborcza.pl/1,75248,13642672,Studenci_zaPiSuja_sie_do_oburzonych.html
Studenci zaPiSują się do oburzonych
Parlament Studentów RP skręca w prawo. Uderza w minister nauki, buduje ruch oburzonych studentów. Powód? Szefem został Piotr Müller, niedoszły poseł z listy PiS
"Minister Barbara Kudrycka ignoruje dialog ze studentami".
Tak napisał Parlament Studentów RP w liście pod tytułem "Sprzeciw wobec działań Ministerstwa Nauk i Szkolnictwa Wyższego". Tego samego dnia, kiedy na Śląsku strajkuje przeciw rządowi "S". Na Facebooku w ciągu doby list popiera ponad 3 tys. studentów. W sieci rozchodzą się memy z min. Kudrycką - ogląda sobie na nich paznokcie, w komentarzu: "Studenci...? Coś mi się obiło o uszy" albo "Jestę ministrą". Wszystko pod auspicjami Parlamentu Studentów RP.
Kilka osób buntuje się przeciw formie. Inni namawiają, żeby wyprowadzić studentów w proteście na ulice. Pretekstem do awantury jest to, że min. Kudrycka w weekend nie przyjechała na XIX Krajową Konferencję Parlamentu Studentów RP do Kościeliska. Wysłała w zastępstwie jednego z dyrektorów. A raczej wicedyrektora - jak podkreślają oburzeni studenci. W konferencji wzięło udział ok. 400 studentów ze 120 uczelni.
- Reprezentujemy prawie 2 mln studentów. Jeżeli na taką konferencję minister nie przyjeżdża, to nie jest w porządku - mówi Piotr Müller, przewodniczący parlamentu.
Dzisiaj studenci mają wysłać w tej sprawie list do premiera.
Postulaty dotyczą zmian w ustawie o szkolnictwie wyższym, które min. Kudrycka chce zaraz skierować do Sejmu. Są typowo techniczne, dotyczą szczegółów. Przewodniczący Müller przyznaje, że studentów bardziej oburza fakt, że po konsultacjach nad założeniami do ustawy minister uwzględniła tylko jeden ich postulat. A oni mają ich jeszcze sześć.
Żądają m.in. katalogu opłat, które mogą od studentów pobierać uczelnie wyższe (ministerstwo określiło to odwrotnie - za co uczelnie nie mogą kasować), albo zniesienia obowiązku kończenia studiów pracą dyplomową na każdym kierunku (ministerstwo wprowadziło obowiązek, ale każda uczelnia ma podać definicję tej pracy, może być to np. dzieło sztuki na studiach artystycznych).
- Nie chodzi o te postulaty. Sprawa jest polityczna. Parlament chce wejść w konflikt z ministerstwem, chcą ostrzej działać i zbudować wśród studentów przybudówkę ruchu oburzonych - mówią nam studenci związani z Parlamentem.
- Konferencja w Kościelisku wyglądała jak polityczny wiec - komentuje Konrad Wnorowski, przewodniczący parlamentu studentów Uniwersytetu w Białymstoku. - Byłem zdegustowany ciągłym narzekaniem, że minister nie przyjechała. Bo przecież przysłała urzędnika, a tematy nie były jakieś gorące. W debacie wystąpili politycy opozycji oraz PSL, nie było nikogo z Platformy. Za to puszczony filmik z przypadkową wypowiedzią posłanki Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. I znowu można było ponarzekać na Platformę - oburza się.
Müller: - Wysłaliśmy zaproszenia do biura każdej partii, tylko PO nie przyjechała.
Został szefem parlamentu w listopadzie. Przedtem współpraca parlamentu z ministerstwem układała się bardzo dobrze. W listopadzie 2011 r. minister Kudrycka dostała od Parlamentu Studentów RP tytuł "PROstudencki autorytet w życiu publicznym". Dziękuje studentom za "wspólną pracę nad reformą szkolnictwa wyższego". Zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w tej reformie minister wprowadza np. odpłatność za drugi kierunek studiów.. Parlament godzi się na zmiany, pod warunkiem odstępstwa dla 10 proc. najlepszych studentów na każdym kierunku (bo i tak co dziesiąty student brał drugi fakultet).
- To minister Kudrycka nadała Parlamentowi Studentów RP osobowość prawną, dzięki czemu głos studentów liczy się przy każdym projekcie ustaw i rozporządzeń ministerstwa - mówi Kamil Melcer, rzecznik Ministerstwa Nauki. - Wszystkie projekty ministerstwa konsultujemy z Parlamentem Studentów RP. Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym będzie jeszcze konsultowana i studenci będą mogli zgłosić kolejne uwagi.
Müller w 2011 r. startował w wyborach z listy PiS, wtedy jeszcze jako szef samorządu studenckiego Uniwersytetu Warszawskiego. Nie dostał się, zdobył niewiele ponad tysiąc głosów.
Na przedwyborczym filmiku tłumaczy, że polityką się interesuje z powodów rodzinnych - jego ojciec Edward Müller był znanym działaczem "Solidarności" i posłem jeszcze z Porozumienia Centrum, którego liderem był Jarosław Kaczyński. "A dlaczego wybrałem PiS? Bo wierzę, że jedynie PiS jest alternatywą dla tego, co się obecnie dzieje w kraju".
Dzisiaj Müller nie jest oficjalnie związany z PiS, mówi, że partyjność w ogóle już go nie pociąga. Przeczy, że ma to jakikolwiek związek z protestem studentów. Ale przyznaje, że chce budować studencki think-tank. - Żeby opracować szeroki plan dotyczący przedsiębiorczości studentów i wchodzenia w dorosłe życie - mówi.
STRESZCZENIE:
kryptoPiS zdemaskowany
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
4. a na końcu pojawia się TEN STRASZNY PiS:
piotrmuller.pl/3007/oswiadczenie-w-sprawie-artykulu-gw-zapisuja-sie-do-oburzonych/
Oświadczenie w sprawie artykułu GW „ZaPiSują się do oburzonych”
W związku z ostatnim artykułem w „Gazecie Wyborczej” z dnia 28 marca 2013 roku pt. „ZaPiSują się do oburzonych” pragnę odnieść się do kilku kwestii stawianych w powyższym tekście.
Na wstępie chciałem podkreślić, że pełnienie przeze mnie funkcji przewodniczącego Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej jest pozbawione jakichkolwiek wpływów politycznych. Moja kandydatura w 2011 roku do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości nie ma żadnego związku z tą sprawą, co wydaje się sugerować pani Aleksandra Pezda w artykule na temat sprzeciwu studentów wobec działań Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Obecnie nie jestem związany z żadną partią polityczną. W listopadzie 2012 roku zostałem wybrany na przewodniczącego PSRP dzięki głosom ponad 80% delegatów na zjazd i to właśnie ich głos, jako reprezentantów samorządów studenckich, zobowiązany jestem reprezentować, dlatego uczestniczę w proteście, który wyszedł od środowiska studenckiego.
W żaden sposób nie jestem związany także z Platformą Oburzonych ani NSZZ „Solidarność”. Termin zorganizowania naszego protestu wyniknął z tego, że zaledwie dwa dni wcześniej zakończyła się Krajowa Konferencja PSRP, podczas której studenci zgłosili swoje zastrzeżenia wobec działalności MNiSW. Nie miało to absolutnie żadnego związku z organizowanym we wtorek 26 marca strajkiem generalnym na Śląsku.
W tekście „Gazety Wyborczej” znalazło się odniesienie do nieuwzględnienia przez MNiSW postulatów studentów do nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Pragnę zwrócić uwagę, że poprawki Parlamentu Studentów RP nie miały charakteru politycznego, co zostało zasugerowane w artykule, natomiast były niezwykle ważne z perspektywy wszystkich studentów. Parlament Studentów RP w dniu 10 stycznia 2013 roku wydał opinię w sprawie projektu założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Wśród nieuwzględnionych poprawek znalazły się m.in. takie postulaty jak:
- zamknięcie katalogu opłat, które mogą pobierać uczelnie wyższe. Tak, aby zabezpieczyć studentów przed dodatkowymi, niespodziewanymi opłatami, które pobierają niektóre uczelnie;
- przywrócenie możliwości otrzymywania stypendium rektora przez studentów wielu kierunków oraz osobom, które ukończyły już jeden kierunek studiów;
- doprecyzowanie kwestii praw studenta pomiędzy I i II stopniem studiów w zakresie odprowadzania składek ZUS od studentów zatrudnionych na podstawie umów cywilno-prawnych. W obecnej sytuacji praca studenta w tym okresie będzie musiała być oskładkowana na podstawowych zasadach;
- określenie warunków jakim powinny odpowiadać umowy student-uczelnia, w celu zabezpieczenia studentów przed nieuczciwymi praktykami niektórych uczelni;
- wycofanie się z obowiązku kończenia studiów obligatoryjną pracą dyplomową – w tym. m.in na kierunkach, na których teraz ona nie była konieczna np. medycynie, gdzie obowiązuje egzamin z całego toku studiów. Postulujemy, aby wymogi te zależały od uczelni, a nie od wymagań ustawowych, ponieważ nie zawsze jest sens wprowadzania prac dyplomowych na każdym kierunku, choć na większości powinny być zachowane;
- doprecyzowanie przepisów regulujących odpłatność za drugi kierunek studiów oraz rozszerzenie grupy uprawnionych do takiego zwolnienia. Obecnie obowiązujące normy prawne nie pozwalają precyzyjnie wskazać grupy osób, które mogłyby bezpłatnie studiować na drugim kierunku;
- zmiana koncepcji i sposobu przyznawania planowanych stypendiów dla studentów I roku.
Redaktor Pezda w sposób niesprawiedliwy zwróciła uwagę na liczbę poprawek zamiast odnieść się do ich treści.
Chcę także wyrazić swój sprzeciw wobec przekłamań zawartych w artykule. Mój ojciec – Edward Müller – nigdy nie był posłem z listy Porozumienia Centrum, członkiem Klubu Parlamentarnego PC czy członkiem partii. W dwóch kadencjach w Sejmie zasiadał najpierw w Obywatelskim Klubie Parlamentarnym, a potem w Sejmie I kadencji w Klubie Parlamentarnym NSZZ „Solidarność”, na którego czele stał Bogdan Borusiewicz, aktualny Marszałek Senatu z rekomendacji Platformy Obywatelskiej. Będę domagać się zamieszczenia sprostowania w tej sprawie przez „Gazetę Wyborczą”.
Chciałbym także odnieść się do przytaczanych w artykule zarzutów wobec Parlamentu Studentów RP. Nie jest prawdą, że Parlament Studentów RP chce wejść w konflikt z ministerstwem, jest zupełnie odwrotnie: celem organizacji jest współpraca z MNiSW, tak aby postulaty środowiska studenckiego były jak najlepiej realizowane. Nie świadczy to dobrze, że takie zarzuty padają w opiniotwórczym ogólnopolskim dzienniku bez podania nazwiska ich autora. Z drugiej strony pojawiają się słowa krytyki Konrada Wnorowskiego w odniesieniu do Krajowej Konferencji PSRP w Kościelisku. Kolega K. Wnorowski w trakcie konferencji nie zgłaszał jakichkolwiek zastrzeżeń, chociaż rozumiem, że mógł czuć się nieswojo wobec krytycznych głosów studentów z całej Polski dotyczących nieobecności nikogo z kierownictwa MNiSW, ponieważ aktualnie pełni funkcję Skarbnika Krajowego Stowarzyszenia Młodzi Demokraci – młodzieżówki Platformy Obywatelskiej, której posłem jest pani minister Barbara Kudrycka.
Parlament Studentów RP pod moim kierownictwem jest całkowicie otwarty na współpracę z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, czego przykładem jest nasz udział w spotkaniu z wiceminister Darią Lipinską-Nałęcz. Pragnę także poinformować, że dzisiaj za pośrednictwem minister Darii Lipińskiej-Nałęcz, zaprosiłem panią minister Barbarę Kudrycką do spotkania z przedstawicielami studentów z całej Polski w Warszawie, które zostanie zorganizowane przez Parlament Studentów RP w najbliższym czasie.
Przewodniczący
Parlamentu Studentów
Rzeczypospolitej Polskiej
Piotr Müller
STRESZCZENIE:
kryptoPiS łże (i oczernia Młodych Demokratów)
------------------------------------------------------------------------------------



Komentarze
Pokaż komentarze (15)