L I S T O T W A R T Y
,,Drodzy Rodacy,
Zwracam się do Państwa wykorzystując formę listu otwartego, gdyż pragnę, aby jego treść dotarła do szerokiego grona tych osób, którym nie jest obojętna idea dawnej „Solidarności”, jej dokonania i mój udział w walce o wolną i demokratyczną Polskę. Pragnę też by te słowa trafiły do grupy niezorientowanych, głównie z młodego pokolenia.
W ostatnim czasie po raz kolejny pojawiły się wypowiedzi zniesławiające i poniżające zarówno mnie, jak i całą „Solidarność” przez wmawianie opinii publicznej, że miała agenturalne korzenie i powiązania z komunistycznym reżimem.
Głoszą to – jak ja sądzę – cynicznie, pracownicy i poplecznicy imperium medialnego ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. Myślę, że pozorując pobożność a tak naprawdę działając z pobudek biznesowo-politycznych, rozgłośnia „Radio Maryja”, „Telewizja Trwam” i gazeta „Nasz Dziennik” bez skrupułów wykorzystują ludzi wierzących, zaszczepiając w nich nieufność i podejrzliwość. W istocie - chyba - kryje się za tym wielka pogarda dla ludzi słabo zorientowanych i naiwnych ze strony tych, którzy są bardziej od nich wykształceni i zamożni .Taka jest moja opinia!
Skutkiem takich manipulacji ludźmi przez media są coraz częściej spotykane
niechrześcijańskie postawy pełne potępienia i nienawiści w stosunku do ludzi wskazanych palcem przez samego ojca dyrektora. A ostatecznym celem takich działań jest zdobycie głosów popierających jedną partię.
Ja niestety – z niezrozumiałych dla mnie względów – znalazłem się na tym propagandowym celowniku. To tej propagandzie zawdzięczam nie tylko obrzydliwe, słowne obelgi, ale ostatnio też demonstracje nienawiści, takie jak ta przed głównym gmachem sądu w Gdańsku, gdzie stała grupka ludzi którą ktoś przebrał za błaznów ukrywając ich twarze pod maskami „Bolka”. Było to haniebne zachowanie nie tylko wobec mnie, ale i względem tego, co symbolizuje moja działalność w historycznym Ruchu „Solidarność”.
Trudno jest mi nawet wyrazić, z jakim oburzeniem, niesmakiem, ale i wielkim bólem pogarszającym mój stan zdrowia przyjmuję oszczerstwa pod moim adresem i na temat powstania „Solidarności.” Przodują w tym niektórzy Redemptoryści, redaktor „Naszego Dziennika” Maciej Walaszczyk, wykładowca szacownej uczelni KUL dr. Mieczysław Ryba, dr. Stanisław Cenckiewicz , redaktorka Ewa Stankiewicz i – niestety - ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski.
Inna kategoria oszczerców, to ci, których kondycja nigdy już nie pozwoli na obiektywne myślenie, ale którzy swoją „charyzmą” zarażają inne bezkrytyczne osoby. Mam tu na myśli panów Antoniego Macierewicza, Andrzeja Gwiazdę i nieszczęsnego Krzysztofa Wyszkowskiego, którego zachowania nie zmieniły nawet dotkliwe dla niego prawomocne wyrok sądowe za obrazę mojej osoby i który w dalszym ciągu wygłasza tyrady nienawiści.''
Źródło: www.mojageneracja.pl/1980/blog/3908663694f71e17b3f37f/0
Od siebie dodam, że ataki na prezydenta Lecha Wałęsę są niepokojące. Pamiętajmy także, że znalazł się na liście 100 najwybitniejszych Polaków XX wieku (na 3-cim miejscu po Józefie Piłsudskim i Ignacym Paderewskim).


Komentarze
Pokaż komentarze (4)