Na bezrybiu dla mnie rak nie jest rybą. Wolę się nie umawiać z żadną dziewczyną, niż umawiać się z brzydką, głupią, stukniętą, albo mającą nieznośny charakter. I analogicznie wolę dać sobie na ileś lat spokój z czynną polityką niż być w takiej partii jak PiS.
Katastrofa smoleńska coraz bardziej wygląda na zamach
Jarosław Kaczyński
Dobrze, że już dawno temu dałem sobie spokój z członkostwem w PiS, bo te miesiące bym uznał za stracone. Poza tym nie zamierzałbym patrzeć codziennie rano na siebie w lustro z wyrzutami sumienia. Spotkałem w PiS wiele poczciwych osób. Ale ich lider i jego kapciowi już tacy z pewnością nie są. Swego czasu obracałem się także wokół najwyższych władz w PiS. Poznałem kaczystów na wylot. PiS? Nie dziękuję. Szkoda mi czasu i szkoda Polski na Kaczora.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)