RKatafrakta RKatafrakta
544
BLOG

150 metrów sekty pancernego bombowca

RKatafrakta RKatafrakta Polityka Obserwuj notkę 9

Hieny cmentarne od Kaczora zaczęły ponownie ujadać, przy aplauzie z nowogrodzkiej. Tym razem odnośnie Radosława Sikorskiego, Jarzego Bahra i jego relacji o braku żywych z rzekomych 150 metrów w miejscu katastrofy Tu-154M pod lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj.

No i kaczyści uczepili się tych 150 metrów. Że jak można oceniać ze 150 metrów czy są żywi czy nie. Ambasador Bahr oczywiście podszedł wcześniej i bliżej tego terenu, a w stresie człowiek różne rzeczy mówi, a już na pewno nie ma przygotowanej miarki z odliczaniem czy to na pewno było 150 metrów, czy może jednak np. 100 metrów. I nie były to dalsze odległości, pamiętając bowiem o intensywnej mgle jaka w tym czasie opatuliła Smoleńszczyznę. Pomijając zresztą to wszystko, podejrzewam, że przeciętni ludzie nie mają problemów z dojrzeniem ruchów postury człowieka, czy wkładanych zajętych noszy do ambulansów z odległości nawet tych 150 metrów.

Ale po co ja w ogóle rozpatruję kolejne oszołomstwa pisowców? Przecież wiadomo, że to tylko kontinuum ich dalszej zagrywki pod nazwą ,,Smoleńsk=Katyń2''. Kolejne rodzenie niezdrowych podejrzeń, kolejne wnioski wzięte z sufitu; dotyczące zresztą pięcio- i sześciorzędnych spraw. Na co to, po co to? A Kaczyński już wie na co. W końcu swojej sekcie pancernego bombowca rzuca raz po raz jakieś ochłapy do przetrawienia, do zajmowania czymś ich umysłów. Z katastrofy Tu-154M PiS robi swoistą telenowelę. Różnica jest taka, że niektóre telenowele mogą okazać się niekiedy fajne, ciekawe. Natomiast ta powyższa jest po prostu niesmaczna.

RKatafrakta
O mnie RKatafrakta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka