0 obserwujących
7 notek
8040 odsłon
  1386   0

Polska 25 lat po 1989 roku

 

    W tym roku mija 25 lat od początku zmian ustrojowych. Mieliśmy mieć wolność, demokrację, kraj mlekiem i miodem płynący, a co dostaliśmy w zamian?
 
   Gdy w 1989 roku ludzie gremialnie udali się do wyborów by oddać głos na jak im się wtedy wydawało swoich przedstawicieli liczyli na to, że w naszym kraju dojdzie do przemian tak gospodarczych, jak i społecznych. Społeczeństwo zostało zmuszone do wyrzeczeń w imię lepszego jutra, natomiast uczestnicy obrad okrągłego stołu w ten czy inny sposób uwłaszczyli się majątkiem narodowym. Na początku istniała wolność prasy, telewizja też starała się być obiektywna, z czasem jednak wszystko wróciło do normy (czyli do stanu poprzedniego).
 
    Czym się różni nasza obecna rzeczywistość od tej sprzed 1989 roku, tylko tym, że zamiast jednej partii mamy kilka, które podzieliły pomiędzy siebie i swoich ludzi stanowiska i wpływy w firmach. W stosunku do nich dziennikarze znów zaczęli być dyspozycyjni i zamiast przedstawiać obiektywnie wydarzenia, podają informacje, które odpowiadają jednemu lub drugiemu z ugrupowań skupiając się na wydarzeniach, które odwracają uwagę społeczeństwa od realnych problemów. Żeby nie doszło do sytuacji, że społeczeństwo chce mieć wpływ na przebieg wydarzeń i chce zabrać głos w jakiejś dla niego istotnej sprawie, dostosowano przepisy w ten sposób, by społeczeństwu odebrać głos (vide kwestia referendum). Obserwując działania służb (w tym fiskalnych), a także wymiaru sprawiedliwości możemy śmiało dojść do wniosku, że one również zaczęły wpisywać się w poprzedni schemat.
 
    Dlaczego w takim razie nie dochodzi do niepokojów społecznych? - odpowiedź jest prosta, otwierając granice Polski stworzono wentyl bezpieczeństwa, dzięki któremu ludzie, którzy nie mogą odnaleźć się w naszej rzeczywistości opuszczają nasz kraj. Żeby jednak zapobiec sytuacji, że społeczeństwo mimo wszystko zdecyduje się na działanie stworzono opisywaną już przeze mnie ustawę 1066.
 
     Społeczeństwu pozostawiono iluzoryczny wpływ na sposób sprawowania władzy poprzez możliwość udziału w wyborach. Ordynacja wyborcza, a także możliwości finansowe (finansowanie z budżetu, obsadzenie intratnych stanowisk w spółkach, udział w przetargach i kontraktach) ugrupowań politycznych, które zawłaszczyły sobie władze doprowadziły do tego, że w większości przypadków ludzie albo rezygnują z udziału w wyborach, albo mają wybór „mniejszego zła”. Czy o to nam jako społeczeństwu w 1989 roku chodziło?
 
      Co nam pozostaje w tej sytuacji pozostaje, po pierwsze skończyć z bezczynnością i zacząć organizować się w lokalne pozapartyjne grupy działania, których głównym celem jest wprowadzenie takich zmian w prawie (w tym przede wszystkim odnoszących się do gospodarki przestrzennej), które pozwolą na normalny rozwój rodzimych przedsiębiorstw i będą chronić ich interesy. Zadaniem stojącym przed nimi jest również ochrona szarego Kowalskiego i jego własności. Czy nam się to uda ? - trudno odpowiedzieć, ale jeżeli nie spróbujemy, to nie poznamy odpowiedzi na to pytanie. Każdy, dla kogo nie jest to obojętne to co dzieje się w naszym kraju winien to zrobić, jeżeli nie dla siebie, to z myślą o swoich dzieciach, czy wnukach, by nie musiały się one za chlebem tułać po całym świecie i żeby mógł być dumny gdy o sobie powie „jestem Polakiem”. Jeżeli tego nie zrobimy, to za 5-10 lat zamiast być krajem, z którym liczy się Europa, czy świat staniem się jedynie rezerwuarem taniej siły roboczej i wykonawcą poleceń, które wydawane będą poza naszymi granicami.
Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale