Teczki i ubecy są niezbędni zarówno SLD jak i PiS. Widać to po losach lustracji i rozliczania WSI. Widać, że Kaczyńscy zrozumieli, jak wielkim błogosławieństwem dla nich może być ujawnienie w odpowiednim czasie agenta np. w środowisku GW czy TVN. To armata, którą szkoda zagwoździć.
Sprawa ze sfałszowaną teczką Jarosława mogła też być ostrzeżeniem, żeby pewnych ludzi i pewnych spraw nie tykał.
Więc prawdziwej, pełnej, jawnej lustracji nie będzie. Prezydent, politycy, gazety będą w wygodnych momentach ujawniać fragmenty, które będą rozlewać się po coraz bardziej zobojętniałym społeczeństwie. Aż do smutnego końca.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)