O karze śmierci napisano już wiele. Mnie osobiście przekonują dwa argumenty podniesione przez profesora Wolniewicza.
W społeczeństwie nie powinno być osób bezkarnych, a brak kary śmierci taką kategorię ludzi w praktyce tworzy.
Ponadto w przypadku pewnych najbardziej zwyrodniałych przestępstw kara śmierci jest sprawiedliwa a to jest przecież celem pracy sądu.
Niepokojące jest również, że w przypadku kary więzienia ofiara często musi płacić na utrzymanie swojego kata, ale ten problem można rozwiązać na inne sposoby.
Przeciwko karze śmierci jest jeden główny argument - dopóki podsądny żyje, dopóty możemy przynajmniej w jakimś stopniu naprawić ew. krzywdę, jaką mu wyrządzono.
Łatwość, z jaką osoby takie jak Ziobro ferują oskarżenia i wielość sądowych pomyłek skłania mnie do przyznania, że w społeczeństwie demokratycznym powinniśmy zrezygnować z kary śmierci.
Wracając do postawionego w temacie pytania - jak karać morderców dzieci? Tak samo jak innych morderców. Zamordowanie staruszki nie jest mniejszą zbrodnią niż zamordowanie dziewczynki i powinna być za to wymierzona równa kara.


Komentarze
Pokaż komentarze