Dziennikarski profesjonalizm - to rzecz będąca w zaniku.
Ostatnimi dowodami na ten powyższy pogląd to:
1) wywiad pani Kolendy Zaleskiej z "detektywem" Rutkowskim (gdzieś chyba można znaleźć w sieci, ale mi się nie chce szukać);
2) wywiady pani Pochanke z Komendantem Głównym Policji, a dzień później z profesorem Kruszyńskim i adwokatem Romanem Giertychem.
Obie słynne panie dziennikarki wykazały się elementarnymi brakami warsztatowymi.
Ze strony pani Zaleskiej to wyraźna napastliwość, nieukrywana wrogość wobec gościa, którego zaprosiła (żeby nie było nieporozumień trudno mi określić działanie "detektywa" słowami innymi niż powszechnie uznane za obraźliwe).
Ze strony pani Pochanke to jakiś przeraźliwy infantylizm, totalna niewiedza i powielanie obiegowych opinii (pani dziennikarka najwyraźniej wyrobiła sobie wyobrażenie na temat działania policjantów w przypadku porwania dziecka na podstawie filmu "Ransom" (Okup)w reżyserii Howarda z główną rolą Mela Gibsona).
Żałość i mizeria.
Nie wspomnę o panu Szostkiewiczu z "Polityki", który w programie TVN-24 marudził coś o innym działaniu policjantów w przypadku porwania dziecka celebryty (lepszym) i innym (gorszym) w przypadku porwania dziecka człowieka z blokowiska.
Jeżeli ma tak wyglądać dziennikarstwo, to ja dziękuje.
Kto to dziennikarz?
To człowiek, który nie zna się na niczym i zabiera głos w każdym temacie, a jego głos jest tym bardziej donośny, im bardziej na danym temacie się nie zna.
Wstyd


Komentarze
Pokaż komentarze (3)