Słodko gorzki (1996) - reżyseria Władysław Pasikowski
Mikołaj Kondrat, syn Marka jako Platon, a w zasadzie "Shelley"
- Dzień dobry
- Dzień dobry
- Jesteś bardzo ładna, chciałbym cię poznać.
- Dziękuje
- Platon opowiadał, że kiedy zrzucano ludzkie dusze z nieba na ziemię, to pękały i rozpadały się na połówki i od tego wypadku błąkają się po ziemi w poszukiwaniu tej swojej drugiej połowy. I wiesz kiedy cię pierwszy raz zobaczyłem, to od razu wiedziałem, że ty jesteś właśnie tą moją połową. Czujesz to samo?
- Nie wiem
- Jest taka stara serbska pieśń „Jutro będzie koniec świata, niech przepadnie mała strata” i do dziś też tak myślałem, do dziś. Życie nie jest zepsute. Życie ma tylko gorzko słodki smak. Jesteś taka słodka i tak gorzkie jest to, że jesteś taka młoda, ale żadnego z tych smaków nigdy bym nie zrezygnował.
- Shelley, długo tak możesz.
- Długo. Akceptuję cię taką jaką jesteś piękną, młodą, niedostępną, ale może kiedyś … za dwa lata…
- Ty, Shelley, stary cię woła
- Muszę iść, na razie
- Na razie
- Ty, słuchaj ten facet ma w naszej szkole gorszą opinię niż Marlon, a Marlon ma najgorszą.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)