Książki, które polecam.Książki, które przeczytałem (styczeń 2014 - lipiec 2014)

Marek Krajewski "W otchłani mroku" (Wydawnictwo Znak)
Czytam ksiązki Krajewskiego od czasu tej jego najlepszej chyba serii o wrocławskich śledztwach Eberharda Mocka.
Niestety, niestety - smażone kotlety, ale autor zaczął przynudzać i wyraźnie brakuje mu konceptu.
Tak czy owak, nadaje się ta książka jako lekkostrawne danie na wakacje. Szybko się ją czyta i szybko zapomina o czym się czytało.

Michał Książek "Jakuck" (Wydawnictwo Czarne)
Interesująca książka o tej części Syberii. Wbrew tytułowi, nie jest to ksiązka poświęcona jedynie stolicy tej ogromnej krainy, jaką jest Jakucja.
Powiem tak, Michał Książek to nie Colin Thubron i jego "Po Syberii", wydana w 2011 r. przez Wydawnictwo Czarne.
NIemniej autor też w spsób niezwykle plastyczny umie opisać te ponure piękno i niezatarty lęk, jakim epatuje cała Syberia.

Christopher R. Browning "Geneza "ostatecznego" rozwiązania.Ewolucja nazistowskiej polityki wobec Żydów. Wrzesień 1939 - marzec 1942"(Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego)
Czy może czymś jeszcze zaskoczyć Browning czytelnika, gdy ten przeczytał już jego koronne dzieła w stylu po przeczytaniu jego koronnych dzieł takich jak "Zwykli ludzie. 101. Policyjny Batalion Rezerwowy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce czy też Pamięć przetrwania. Nazistowski obóz pracy oczami więźniów chyba nie, ale usystematyzowana wiedza o tym jak od ekonomicznych prześladowań można dojść do bezwzględnego zabijania bez względu na wiek i płeć, to już rzecz wystarczająca, żeby kupić i przeczytać uważnie tę książkę.
Polecam, tak zresztą jak dwie wyżej wymienione.

Magdalena Grzebałkowska "Beksińscy. Potret podwójny" (Wydawnictwo Znak)
Fantastyczna książka o dwóch oryginałach i nonkonformistach. Muszę przyznać, że autorka odwaliła kawał dobrej i potrzebnej roboty.
Nie wiem, ile czasu zbierała materiały i z iloma osobami znającymi dwóch Beksińskich rozmawiała, ale efekt przeszedł moje najśmielsze wyobrażenie.
Bardzo ciekawa i rzetelna (co w dziejszych czasach nie jest takie oczywiste) relacja, wręcz symultaniczna, życia ojca - wybitnego malarza i syna - wybitnego radiowca.
Bezwzględnie polecam.

Jacek Hugo Bader "Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" (Wydawnictwo Znak)
Głośno o tej książce, bo ponoć w jakiejś części jest plagiatem.
Ja czytając ją o tym nie wiedziałem i przyznam, że przeczytałem może bez większych wzruszeń, ale również bez żadnego wewnętrznego przymusu.
Ciekawa książka, ale dwie poniżej są znacznie, znacznie lepsze.
![]()
Jon Krakauer "Wszystko za Everest" (Wydawnictwo Mayfly Sp. z o.o.)
Czytałem opowieść o tragedii z 1996 r. podczas której zginęło 8 wspinaczy z wypiekami na twarzy jak jakaś nieletnia pannica z XIX wieku podczas czytania jakiegoś seksownego romansidła.
Świetnie napisana opowieść, trzymająca w napięciu, prawdziwy himalaistyczny thriller.
Klasyka opoweści o Himalajach. Dotąd nie przeczytałem coś równie ekscytującego z tej tematyki.

Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński "Broad Peak. Niebo i piekło" (Wydawnictwo Poznańskie)
Znacznie lepsza książka o wyprawie na Broad Peak niż wspomniana powyżej Hugo - Badera. Ma wiele zalet, ale najważniejsza to bezstronność i unikanie wygłaszania jednoznacznych ocen.
Świetna książka, polecam.

Monika Jaruzelska "Towarzyszka Panienka" (Wydawnictwo Czerwone i Czarne)
Gładko się czyta tę książkę, ale im dalej tym bardziej mnie ona nudzi. Sama koncepcja książki - krótkie, ulotne wspomnienia z różnych chwil jej niekrótkiego już życia - jest ciekawa i interesująca.
Cóż z tego skoro, tak naprawdę, to to co ma najciekawsze do napisania o sobie i nie tylko, dotyczy jej dzieciństwa i wczesnej młodości, gdzieś tak do 1983 r.
Późniejsze jej zapiski nie wywołują u mnie żadnych emocji i wydają się tak trochę doczepione na siłę.
Summa summarum - można przeczytać, ale to żadna rewelacja, a te notki o Korze, Lindzie i Wojewódzkim, jakąś żenadą tchną.

Karolina Lanckorońska "Wspomnienia wojenne" (Wydawnictwo Znak)
Niby nic wielkiego, niby tylko wspomnienia z II wojny światowej jakiejś tam hrabianki.
Ale jakie to wspomnienia. Opis okupacji Lwowa przez wojska sowieckie jest naprawdę niesamowity i może być przestrogę dla niewielkiego grona rusofili, na co stać człowieka radzieckiego, a ten człowiek nadal jest żywy w Rosjanach.
Książka ku przestrodze. Polecam.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)