Rocznik 1983 Rocznik 1983
22
BLOG

Tusk zaprasza Rosję na salony

Rocznik 1983 Rocznik 1983 Polityka Obserwuj notkę 8

W najbliższym czasie czeka nas dużo radosnej twórczości w dziedzinie polityki zagranicznej w wykonaniu obu rywalizujących ośrodków władzy. To co powinno być przedmiotem kompromisu i współpracy prezydenta i premiera będzie zapewno jednym z ważniejszych punktów zapalnych. Prezydent Kaczyński swoimi wątpliwościami w sprawie nominacji Sikorskiego udowodnił, że chętnie będzie rzucał nowemu rządowi kłody pod nogi także w kwestii polityki zagranicznej. Premier nie pozostał zbyt długo dłużny i wysmażył takie oto oświadczenie.

Donald Tusk pragnie zatem otworzyć Rosji drzwi do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Kolejny krok to wejście Rosji do Światowej Organizacji Handlu. Przeciwko akcesji Rosji do WTO protestowała m. in. Gruzja, wobec której władze rosyjskie stosowały w ostanich kilku latach szereg złośliwych instrumentów gospodarczych i politycznych. Oświadczenie Tuska, nie konsultowane z Pałacem Prezydenckim miało miejsce cztery dni po wizycie Kaczyńskiego w Tbilisi i dwa dni po tym, jak oddziały OMON spacyfikowały w Moskwie i innych miastach legalne opozycyjne "marsze niezgody".

Reakcja Kancelarii Prezydenta była bardzo szybka. Trudno się dziwić. Trudno mi dociec co chciał osiągnąć Tusk, poza doraźnym podgryzaniem Kaczyńskiego w łydkę. Rozumiem, że premier chciał podjąć wyzwanie, jakie prezydent rzucił mu kwestionując kandydaturę Sikorskiego na szefa MSZ. Ale - cytując klasyka - "trzeba cały kontekst widzieć". W najbliższą niedzielę odbędą się w Rosji prawdopodobnie najbardziej niedemokratyczne wybory w historii tego kraju. Wszelka demokratyczna opozycja, i tak od lat w Rosji słaba, i systematycznie osłabiana, jest już w praktyce spacyfikowana i sprowadzona do roli niegroźnego folkloru politycznego. Urzędujący prezydent wystawiając swą własną kandydaturę w wyborach parlamentarnych z listy partii "Jedna Rosja" kpi z przyjętych w krajach zachodnich standardów demokratycznych. Dla premiera Tuska nie ma to jednak większego znaczenia, skoro ma doskonałą okazję by oddać kuksańca Kaczyńskiemu.

Główni lokatorzy Dużego i Małego Pałacu wydają się dobrze bawić. Ja bym jednak zawołał: Panowie, źle się bawicie! Do tej pory było czasem śmiesznie, czasem żałośnie. Jeszcze parę takich wyskoków w dziedzinie polityki zagranicznej, a zrobi się strasznie.

Interesuję się kulturą, a czasami nawet sztuką, której nie rozumiem. Ze spektaklu na podstawie Witkacego wyszedłem w połowie. Lubię obrazki Sasnala, bo ładne. Interesuję się też Wschodem, bliższym, niż dalszym. Ale byłem tam tylko przez chwilę. Od podstawówki uczę się rosyjskiego. Jak na razie umiem tyle, że potrafię kupić bułkę w sklepie spożywczym. Lubię dobrą literaturę, ale czytam wolno. Kiedyś zmęczyłem w całości "Granicę" Nałkowskiej, ale od razu zapomniałem, o czym to było. Kocham kino. Widziałem parę filmów. Miewam również poglądy polityczne. I tyle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka