Dawny reżimowy dziennikarz, poplecznik upadłego faszystowsko-bolszewicko-antysemicko-homofobiczno-totalitarnego rządu Jarosława Kaczyńskiego, prawicowy propagandzista, roznosiciel obskurantyzmu i wstecznictwa, tajny agent Watykanu Igor Janke dopuścił się skandalicznego ataku na najlepszy rząd w historii Polski.
Kim wy jesteście Janke? My wiemy, bo my was, Janke, znamy! My wiemy, że zagnieździliście się w tej jaczejce ohydnego wstecznictwa i ciemnoty, w tej gadzinówce, która szarga zasłużone dobre imię "Rzeczpospolitej". Ale uważajcie Janke, bo wasze dni są tam policzone. Już my się zatroszczymy o to, aby zniszczyć i ten ostatni punkt oporu katofaszystowskiej falangi.
Pisze Janke, że rząd nie ma programu, że minister Sikorski nie ma wizji polityki zagranicznej, że tylko PR im w głowie. Łatwo jest sierotom po upadłym dyktatorze wbijać szpilki, wkładać kij w szprychy i rzucać kłody pod nogi, gdy tymczasem Nasz Drogi i Ukochany Miłujący Nas Wszystkich Wódz i Nauczyciel wraz z zastępem ministrów najbardziej profesjonalnego rządu w dziejach Polski w pocie czoła wykuwa cud gospodarczy. Inni pracują, a reszta się gapi. Ręce taki do kieszeni włoży, czapkę na bakier przekrzywi, spode łba patrzy, na chodnik splunie i tylko krytykować potrafi. A wziął by się taki do roboty jeden z drugim i sam by ręce przyłożył do budowy Wielkiego Celu.
Ale nie, nie to takim Janke i innym pogrobowcom w głowie. Oni tylko nogi podkładać potrafią. Niech bacznie uważają, gdzie nogi kładą, bo sami się o nie powywracają. Bo my, Panie Janke, my, tylko dzisiaj, wybudowaliśmy dwadzieścia pięć kilometrów autostrad. I co wy na to, Janke? My nic nie robimy? My? A ileście wy, Janke, wybudowali w życiu kilometrów autostrad, co? Bo nam coś mówi, że ani jednego. Inni budowali, a wyście tylko patrzyli i krytykowali. Uważajcie Janke, bo teraz to my wam na ręce patrzeć będziemy.
No! I żeby to było ostatni raz!


Komentarze
Pokaż komentarze (14)