Rocznik 1983 Rocznik 1983
45
BLOG

Oscary 2007: "Katyń" i ..."Nieznajoma"

Rocznik 1983 Rocznik 1983 Kultura Obserwuj notkę 2

Ogłoszono "shortlist" kandydatów do tegorocznego Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Na razie jest to 8 filmów, z których ma zostać wyłoniona finałowa piątka. Między nimi znalazł się i nasz "Katyń" w reżyserii Andrzeja Wajdy, na który od kilku miesięcy równie usilnie co nieudolnie się wybieram. A ponieważ filmu Wajdy nie widziałem, więc nie będę się wypowiadał.

Tym co jednak budzi moje najszczersze i niepohamowane zdumienie jest fakt, że wśród owych 8 filmów znalazł się jeden koszmarny gniot. Włoska "Nieznajoma" w reżyserii Giuseppe Tornatore to jedno z moich największych filmowych rozczarowań ostatnich lat. To, co na początku filmu zapowiadało się na trzymający w napięciu thriller okazało się pretensjonalną, kiczowatą historyjką z niby-to społecznym zacięciem, którą ratowali jedynie odtwórcy najważniejszych ról (szczególnie Ksenia Rappoport w głównej roli Ukrainki Ireny oraz rewelacyjny Michele Placido - ex-komisarz Catani i ex-ojciec Pio tym razem w roli odrażającego perwersyjnego alfonsa).

Hollywoodzcy "akademicy" woleli włoską "Nieznajomą" m. in. od świetnego rumuńskiego "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni". Miałem okazję widzieć dzieło Christiana Mungiu i choć z sali kinowej wyszedłem z mieszanymi uczuciami, to z czasem ten film zaczął w mojej ocenie nabierać wartości. Ciekawy głos w dyskusji na poważne tematy (aborcja, życie w totalitarnym państwie).

Ale okazuje się, że w drodze do Oscara tak interesujący obraz może zostać zdystansowany przez marnie napisaną i marnie zrealizowaną marną opowiastkę, szeleszczącą pulpową literaturą.

Interesuję się kulturą, a czasami nawet sztuką, której nie rozumiem. Ze spektaklu na podstawie Witkacego wyszedłem w połowie. Lubię obrazki Sasnala, bo ładne. Interesuję się też Wschodem, bliższym, niż dalszym. Ale byłem tam tylko przez chwilę. Od podstawówki uczę się rosyjskiego. Jak na razie umiem tyle, że potrafię kupić bułkę w sklepie spożywczym. Lubię dobrą literaturę, ale czytam wolno. Kiedyś zmęczyłem w całości "Granicę" Nałkowskiej, ale od razu zapomniałem, o czym to było. Kocham kino. Widziałem parę filmów. Miewam również poglądy polityczne. I tyle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura