56 obserwujących
548 notek
812k odsłon
675 odsłon

Moment krytyczny!

Polecam moją najnowszą książkę. Znajdziecie w niej wiele tematów, które są obecnie (jak to się mówi) na politycznej agendzie.
Polecam moją najnowszą książkę. Znajdziecie w niej wiele tematów, które są obecnie (jak to się mówi) na politycznej agendzie.
Wykop Skomentuj8

Nowy sposób finansowania partii politycznych oraz reforma systemu wyborczego, to dwie istotne sprawy, które zaistniały w debacie publicznej, w trakcie kampanii prezydenckiej, i już sam ten fakt należy uznać za duży sukces. Udało się zmobilizować opinię publiczną wokół ważnych problemów. Teraz pozostaje tylko forsować te tematy dalej. Nie ustępować, nie poddawać się.

Jeżeli w najbliższej debacie telewizyjnej kandydatów nie stanie się nic przełomowego, nie nastąpi jakaś krytyczna sytuacja, oceniam, że Andrzej Duda te wybory wygra, – dość przekonująco i zdecydowanie, może nawet stosunkiem 60 do 40 proc. Badania demoskopijne pokazują, że chcą na niego głosować wyborcy Pawła Kukiza, a moim zdaniem, dołączy do nich również wiele innych środowisk, np. zwolennicy kandydatki SLD, Magdaleny Ogórek, które skupiła elektorat dość przypadkowy (incydentalny), uwiedziony tanimi, celebryckimi chwytami; pretendenta PiS poprze także ogromna cześć rozproszonej populacji wyborców narodowo-konserwatywnych, którzy w pierwszej turze głosowali na Janusza Korwina-Mikkę, Mariana Kowalskiego, Grzegorza Brauna, Jacka Wilka.

Duda dysponuje również sympatią ludzi o socjalnych poglądach. Ma poparcie dwóch najpotężniejszych central związkowych.

W powietrzu czuć świeży powiew, nastrój zmiany, i to dotyczy czegoś o wiele głębszego niż jedynie wydarzenia mające miejsce podczas ostatniej kampanii prezydenckiej; jest to związane z oceną całego okresu transformacji, 26 lat przemian ustrojowych. Polacy mają dość zaklinania rzeczywistości. Jednostronnych analiz czy diagnoz w stylu prof. Janusza Czapińskiego.

Kilka lat temu pisałem na łamach Gazety Finansowej o prawie lawiny. Problemy w Polsce nawarstwiały się przez całe lata. Mądrzy politolodzy czy socjologowie, to wiedzieli, – mieli trafną intuicję. Prof. Wawrzyniec Konarski przestrzegał, że mamy do czynienia z nasilającym się procesem delegitymizacji, którego postać nie zawsze musi być bierna. Wcześniej również sam pisałem o tzw. biernych kontestatorach, a więc osobach, które permanentnie nie chodzą do wyborów, wyrażając w ten sposób swój sprzeciw wobec rzeczywistości.

Do czasu. Przyjdzie dzień, w którym pójdą. A dla aktualnych elit może to być dzień zagłady. Następcy, jeżeli nie sięgną po opamiętanie, podzielą ich los.

Jest kilka zjawisk, które długo gromadziły się pod powierzchnią życia społeczno-politycznego, a teraz wybijają na zewnątrz, będąc właśnie warstwami (tektonicznymi) procesu delegitymizacji, rozumianego w jak najszerszym zakresie.

  1. Regresja ewolucyjna. Formalne podnoszenie aspiracji, połączone z nieumiejętnością ich zaspokajania, zadośćuczynienia im. Odpowiedzialnością za to słusznie został obarczony establishment, gdyż popełnił w tym zakresie ogromne błędy. To "paliwo" złożyło się m.in na sukces Pawła Kukiza.

Gdy się popatrzy na statystyki, liczba wykształconych Polaków dynamicznie rosła, z roku na rok przybywało ludzi wykształconych, ale jak skwitował to zjawisko prof. Bogusław Wolniewicz: „masa ciągnie w dół”; można zadawać pytania o jakość tego wykształcenia? Poprzez zwiększenie dostępności radykalnie obniżono jego poziom. Faktyczne kwalifikacje są mizerne, często nietrafione, niezgodne z predyspozycjami, zaś oczekiwania (aspiracje) wygórowane.

W latach 90 obserwowaliśmy proces schodzenia uczelni w dół, aby w celach komercyjnych przechwycić wyż demograficzny. Żeby to uczynić trzeba było się otworzyć, obniżyć ofertę edukacyjną. Dziś mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym, setki tysięcy młodych ludzi migrują z prowincji do metropolii, w celu zdobycia lepszego wykształcania, jednak uczelnie dalej obniżają poziom.

Niezaspokojone aspiracje rodzą frustracje. To się później przekłada na słabość kadr naukowych i kadr w ogóle, a także czynnik ten jest (obok korupcji) jedną z przyczyn niskich wskaźników innowacyjności, mimo, że państwo ładuje w tę dziedzinę grube miliardy złotych ze środków unijnych.

2. Regresji ewolucyjnej towarzyszy inny proces, który przy zastosowaniu pewnych generalizacji można nazwać prekaryzacją pracy. Miliony młodych ludzi borykają się z niepewnością zatrudnienia oraz warunków egzystencji, to zaś wtórnie kształtuje świadomość.

W Polsce te problemy obecne są bardzo mocno i kumulują się (odkładają) właściwie od początku transformacji, chociaż w ostatnim czasie uzyskały nowy wymiar, – właśnie poprzez wywindowanie aspiracji. Ale w gruncie rzeczy jest to szerszy, globalny proces: włoska prasa rozpisuje się na temat fenomenu dorosłych dzieci zamieszkujących z rodzicami. W Polsce też to mamy.

3. I jest wreszcie trzecie ogromne zjawisko, które obserwujemy: mobilność społeczna wyrażająca się na zewnątrz, czyli masowa emigracja Polaków poza granice kraju, istny exodus.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale