Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
33
BLOG

Cały cyrk na nic!

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 1

W piątek 8 stycznia do komisji sejmowej badającej aferę hazardową wrócili posłowie Prawa i Sprawiedliwości Beata Kempa i Zbigniew Wassermann. Tym samym Platforma Obywatelska, która ich usunęła z komisji, poniosła spektakularną porażkę. Zaczęło się od głosowania w Prezydium Sejmu, gadzie Bronisław Komorowski i Stefan Niesiołowski (PO) zostali przegłosowani przez Krzysztofa Putrę (PiS), Jerzego Szmajdzińskiego (SLD) i Ewę Kierzkowską (PSL). Platforma w Sejmie rozdzieliła głosowanie w sprawie dwojga posłów PiS, ale i to jej nie pomogło. Ostatecznie głosami PiS, SLD, PSL oraz niewielkiej części posłów PO ( na ogół się wstrzymywali, za przywróceniem zarówno B. Kempy i Z. Wassermanna głosował jedynie Antoni Mężydło) dwoje posłów PiS wróciło do komisji.

W Sejmie zwyciężyła przyzwoitość oraz obawa SLD i PSL, że i one mogą być w przyszłości potraktowane przez Platformę tak jak Prawo i Sprawiedliwość. PO walczyła do końca - Grzegorz Schetyna, szef klubu parlamentarnego tej partii zapowiadał dyscyplinę w głosowaniu i groził nieposłusznym usunięciem z klubu (ostatecznie widząc co się święci od tego odstąpił), a także negocjował z PSL i SLD. Platforma poniosła realną i wizerunkową porażkę. W badaniu opinii publicznej z soboty 9 stycznia 38% ankietowanych wyraziło zadowolenie z powrotu posłów PiS do komisji, 32% było niezadowolonych, a 30% nie miało zdania.

PO intensywnie i na różne sposoby zamiata pod dywan aferę hazardową, w którą są zamieszani jej czołowi politycy. Ale posunęła się za daleko i - jak obrazowo podsumował jej poseł Jarosław Gowin - „dostała w zęby”. Teatr z wyrzuceniem posłów PiS z komisji hazardowej, a następnie ich przesłuchaniami, zamiast zysków przyniósł Platformie straty. Gdyby żył znany warszawski prześmiewca Franc Fiszer zawołałby: „Cały cyrk na nic!”.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka