Kiedy kryzys daje się we znaki Polakom, biedę klepie służba zdrowia i oświata, a policja i wojsko ledwo wiążą koniec z końcem, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zdecydował się na zakup 76 luksusowych foteli po 10 tys. zł sztuka dla swoich urzędników. Fotele owe wymyślili Amerykanie, a ich prototyp stoi w muzeum sztuki nowoczesnej na Manhattanie.
Taki gest nie jest pierwszym wyskokiem R. Sikorskiego. Czołowy polityk Platformy Obywatelskiej, jak na „dżentelmena” przystało, lubi dobrze zjeść i wypić, tyle tylko, że… nie za swoje. Pełniąc funkcję ministra obrony w rządzie PiS przejadał i przepijał ponad 3 tysiące złotych miesięcznie, a rachunki regulował służbową kartą (być może dlatego minister Julia Pitera z PO do dziś nie ujawniła raportu o wydatkach ministrów rządu PiS, aby opinia publiczna nie dowiedziała się o rozrzutności obecnego pupila Platformy). Dziennik „Fakt” onegdaj informował o wykwintnej kolacji R. Sikorskiego z żoną i przyjaciółmi w restauracji „Dom Polski” na Saskiej Kępie w Warszawie ( „Były cielęcina w sosie truflowym, stek z tuńczyka i gęsie wątróbki. Do tego francuski szampan i butelka czerwonego, hiszpańskiego wina”). Rachunek wyniósł 654 zł., a R. Sikorski, „dżentelmen” w każdym calu, kazał go wystawić na Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Cóż, jak powiada znane porzekadło, „dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, oni je mają…”. Później media donosiły o zakupie ekskluzywnego ekspresu do kawy za 8 tys, zł, a także pozłacanych mebli zdobiących ministerialne salony.
„Dżentelmeństwo” R. Sikorskiego jest wątpliwej próby. Owszem, pan ów mówi po angielsku i ubiera się w garnitur. Przeszedłszy z PiS do PO w czasie kampanii wyborczej w 2007 r. krzyczał na wiecu ochrypłym głosem o konieczności „dorzynania watah” złożonych z niedawnych kolegów. To R. Sikorski (ma 46 lat, jest dorosłym mężczyzną, a każe do siebie mówić per „Radek”- sic!) przy każdej nadarzającej się okazji dworował i drwił ze śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a szyderstwa ubierał w teatralne pozy (szkoda czasu i miejsca na ponure cytaty). Niedoszły kandydat na prezydenta z ramienia PO korzysta ile się da z uroków władzy nie oglądając się na cokolwiek i kogokolwiek.
Donald Tusk, przewodniczący PO, w jednym z ostatnich wywiadów zachwalał działaczy swojej formacji, że są „otwarci, życzliwi i optymistyczni”. Bez wątpienia takim „otwartym, życzliwym i optymistycznym” człowiekiem jest R. Sikorski. Szkoda tylko, że za nasze, podatników, pieniądze…


Komentarze
Pokaż komentarze (5)