Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
61
BLOG

Czarna polewka dla Platformy

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 2

W cieniu wyborów prezydenckich trwają przygotowania do jesiennych wyborów samorządowych. We wtorek 4 maja prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz w towarzystwie prezydentów Bolesławca, Lubina i Świdnicy ogłosił zamiar tworzenia własnej listy wyborczej na szczeblu lokalnym i regionalnym. W ten sposób odrzucił propozycję złożoną mu przez Platformę Obywatelską zakładającą wspólny start w wyborach, a także podział stanowisk we wrocławskim magistracie i sejmiku jeszcze przed wyborami.

          W sobotę 9 maja w Ossolineum we Wrocławiu spotkała się setka działaczy samorządowych związanych z R. Dutkiewiczem i Stowarzyszeniem „Dolny Śląsk XXI”. Zebrani akcentowali, że budują alternatywę dla partii politycznych i liczą na wyborców zmęczonych waśniami partyjnymi.

           Dla Prawa i Sprawiedliwości inicjatywa R. Dutkiewicza to wyzwanie i poważna konkurencja, ale dla Platformy Obywatelskiej to śmiertelne zagrożenie. PO próbowała zaprząc prezydenta Wrocławia do własnego politycznego rydwanu, a teraz grozi jej spektakularna porażka i pozbawienie władzy w samorządzie wojewódzkim. Pole manewru PO jest wąskie, może ewentualnie związać się w sejmiku po wyborach z SLD i PSL, ale czy to wystarczy do uzyskania większości? Tak nawiasem - w mało zawoalowany sposób zapowiedział to w wywiadzie dla „Wrocławskiej Gazety Wyborczej” z 11 maja szef PO na Dolnym Śląsku Jacek Protasiewicz. Prawdopodobnie to R. Dutkiewicz przejmie część elektoratu Platformy, a po wyborach podyktuje warunki koalicjantom z PiS lub PO. Żadne pomruki niezadowolenia działaczy PO, ani wypominanie partyjnej przeszłości samorządowcom z otoczenia R. Dutkiewicza tego nie zmieni.

           Kilka lat temu na wspólnym zdjęciu ściskali sobie dłonie prezydenci Wrocławia po 1989 r.: Bogdan Zdrojewski (dziś minister kultury w rządzie D. Tuska, poseł PO), Stanisław Huskowski (obecnie poseł PO) i Rafał Dutkiewicz. 4 maja br. R. Dutkiewicz, popularny prezydent Wrocławia, stanął do wspólnego zdjęcia z prezydentem Bolesławca Piotrem Romanem, prezydentem Lubina Robertem Raczyńskim i prezydentem Świdnicy Wojciechem Murdzkiem. Nawet w warstwie symbolicznej coś się skończyło…

           Widok prezydentów czterech ważnych miast Dolnego Śląska pieczętujących zawarcie porozumienia splecionymi dłońmi to groźne memento dla Platformy. Bardzo możliwe, że po wyborach samorządowych zostanie ona na Dolnym Śląsku z pustymi rękami

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka