Rozłamowcy z PiS uformowani w Klub Parlamentarny „Polska Jest Najważniejsza” wystąpili z inicjatywą powołania nadzwyczajnej komisji sejmowej, która zajęłaby się wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. Posłanka Elżbieta Jakubiak z emfazą opowiadała do telewizyjnych kamer o konieczności zbadania przyczyny tragedii i wyjaśnienia wszystkich jej okoliczności, eksponowała wniosek do marszałka Sejmu o powołanie komisji.
Czy rzeczywiście jednak środowisku byłych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości zależy na skutecznym wyjaśnieniu sprawy? W Sejmie działa już przecież zespół parlamentarny kierowany przez posła PiS Antoniego Macierewicza, a szufladzie marszałka G. Schetyny leży wniosek PiS o powołanie sejmowej komisji śledczej, której uprawnienia byłyby daleko większe niż komisji nadzwyczajnej. Warto zauważyć, że rozłamowcy krytykowali prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za skoncentrowanie się na katastrofie smoleńskiej, żaden z nich od feralnego 10 kwietnia nie zgłaszał pomysłu powołania nadzwyczajnej komisji sejmowej, żaden też nie angażował się w działania PiS na rzecz wyjaśnienia przyczyn śmierci śp. Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonki i osób towarzyszących Prezydenckiej Parze. Co się więc stało, że rozłamowcy nagle zmienili front i proponują powołanie sejmowej komisji? Nie pamiętają, jak Platforma zmieniła w cyrk komisję badającą aferę hazardową, w którą był zamieszani jej działacze? Nie wiedzą, że w komisjach sejmowych rządzący mają bezpieczną dla władzy liczebną przewagę?
Wygląda na to, że grupa skupiona wokół J. Kluzik -Rostkowskiej i E. Jakubiak usiłuje rozepchnąć się na scenie politycznej przez istnienie w mediach i tworzenie wrażenia, że „ma pomysły”. Pragnie ona zdezorientować wyborców J. Kaczyńskiego i PiS wysyłając sygnał „my też chcemy wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej”. Pytanie brzmi: ilu zwolenników Prawa i Sprawiedliwości na takie manewry się nabierze?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)