Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
371
BLOG

Puściły moralne hamulce

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 1

Na przełomie grudnia i stycznia Polacy podróżujący koleją przeżywali istny horror. Zatłoczone pociągi, zimno w przedziałach, spóźnienia po kilka - kilkanaście godzin, odwołane pociągi, bezradna obsługa…Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk (PO) przeprosił z trybuny sejmowej, zdymisjonował swojego zastępcę z PSL i obiecał poprawę na Wielkanoc (sic!). Kiedy w sejmowym głosowaniu obroniła go koalicja rządowa przyjął duży bukiet róż i uśmiechał się błogo.


Niektórych dziwi, że C. Grabarczyk jest dalej ministrem. Ale jego trzymanie się posady (choć podobno rezygnację wyperswadował mu premier D. Tusk) nie jest wyjątkiem. Są też inne gorszące przykłady. Minister obrony Bogdan Klich, za którego kadencji zginęło w katastrofach lotniczych sto kilkadziesiąt osób polskiego życia publicznego z Prezydentem RP na czele oraz wielu dowódców wojskowych do dymisji się nie podał. Uczestnicy afery hazardowej były minister sportu Mirosław Drzewiecki i były przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski nie zrzekli się mandatów poselskich i jakby nigdy nic przymierzają się do startu w kolejnych wyborach. Były senator PO Roman Ludwiczuk, który w Wałbrzychu przy akompaniamencie wulgaryzmów składał działaczowi SLD korupcyjną propozycję (stanowiska dla niego i żony oraz wycieczkę do Hiszpanii) ani myśli zrzec się mandatu senatora. Niestety, działaczom, posłom i senatorom PO to nie przeszkadza. Rozmydlają odpowiedzialność swoich kolegów ministrów, umniejszają winy tych, którzy zostali przyłapani na gorącym uczynku, zaprzeczają faktom (np. marszałek Sejmu G. Schetyna z niezmąconym spokojem oświadczył, że R. Ludwiczak nie dopuścił się korupcji politycznej…Boże, Ty na to patrzysz i nie grzmisz!). Dalej się wszyscy przyjaźnią połączeni udziałem we władzy. Sympatyzujące z Platformą media banalizują sprawy, zaś dziennikarzom służącym władzy przez głowę nie przejdzie domagać się dymisji premiera (nawet nie próbował, aby Polska na równych prawach badała przyczyny katastrofy smoleńskiej, od razu przyjął rosyjskie warunki!), ministrów czy wycofania się z życia publicznego sprzedajnych polityków.


Dla Polaków brak morale rządzących to bardzo zła wiadomość. Brak hamulców w tym względzie bowiem skutkuje gniciem państwa i deprawowaniem społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży. Polityka, zamiast służyć dobru wspólnemu, zamienia się wtedy w cyniczną grę, w której pojęcia honoru, odpowiedzialności przed obywatelami oraz służby narodowi stają się nieznane.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka