Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
190
BLOG

Platforma dusi samorządy

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Samorządy różnych szczebli zarządzają jedną trzecią całości polskich finansów, rządowi podlega dwie trzecie. Udział samorządów w długu publicznym wynosi jednak tylko 6 %, rządu natomiast aż 94%. Co więcej, samorządy zaciągane przez siebie kredyty przeznaczają w dużo większym stopniu na inwestycje (23%) niż rząd (5%). W takiej sytuacji premier - dobry gospodarz reformowałby finanse publiczne i racjonalizował wydatki rządowe. Donald Tusk postępuje inaczej i w samorządach - wbrew faktom - szuka winnego narastania długu publicznego Rozporządzenie wydane przez ministra finansów Jacka Rostowskiego zmusza samorządy do wliczania wydatków w partnerstwie publiczno-prywatnym do długu. Co gorzej, rząd planuje nałożenie ostrych limitów deficytu budżetu samorządów. W rezultacie zablokowane zostaną inwestycje rozpoczęte i planowane, dodatkowo samorządy nie będą mogły aplikować o środki unijne, gdzie przecież wymagany jest tu wkład własny.


    Przeciw szkodliwej polityce rządu protestują niezależni prezydenci dużych miast m.in. Rafał Dutkiewicz (Wrocław), Ryszard Grobelny (Poznań), Jacek Majchrowski (Kraków), Piotr Krzystek (Szczecin). Póki co rząd jest głuchy na ich argumenty. Jak poinformował J. Majchrowski („Rzeczpospolita” z 20 kwietnia) na list zaniepokojonych samorządowców do D. Tuska odpowiedział szef Kancelarii Premiera, że szykowane rozporządzenie jedynie „porządkuje pewne pojęcia” (sic!).


    Za rządów D. Tuska dług publiczny rośnie w szalonym tempie 7,5 miliona złotych na godzinę. W kraju przybyło 70 - 80 tysięcy urzędników ( np. w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu Platforma zwiększyła zatrudnienie aż o 100%). Zamiast reformować sobie podległe finanse premier D. Tusk przystępuje do duszenia samorządów, które generują dług w nieznacznym stopniu, zaś przez inwestycje modernizują Polskę i dają ludziom miejsca pracy. Robi to w pospiechu, bez odpowiedniego vacatio legis dla wprowadzanych przepisów. Dlaczego tak czyni? Jedni sądzą, że D. Tusk rozpaczliwie usiłuje zahamować tempo wzrostu długu publicznego, a łatwiej jest mu to robić kosztem samorządów (nie wszędzie rządzi w nich PO; niech się samorządowcy tłumaczą obywatelom z kłopotów, a nie rząd). Ale są i tacy, którzy podnoszą, że pan premier po prostu problematyki gospodarczej nie rozumie i takich kwestii jak dług publiczny, deficyt budżetowy czy partnerstwo publiczno - prywatne najzwyczajniej nie ogarnia. Trudno więc ostatecznie rozstrzygnąć, jakie są prawdziwe motywy szkodliwej polityki PO wobec samorządów. I tak źle, i tak niedobrze…

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka