Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
257
BLOG

Kto zapłaci za leki więcej niż ja?!

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 2

Ciężko i mozolnie pracuje nasz Umiłowany Przywódca Donald Tusk… Udanie szefuje rządowi, mądrze kieruje jedynie słuszną Partią Jasnej Strony Mocy, a przez ostatnie 6 miesięcy w działając w ekstremalnie trudnej sytuacji z sukcesami nieznanymi współczesnym zarządzał całą Unia Europejską! Daje radę  nieustannie i niesprawiedliwie atakowany przez sprzymierzone siły zawistników, ksenofobów i moherów. Zwycięsko odpiera zajadłe ataki hord Jarosława Kaczyńskiego złośliwie rozmyślającego dniami i nocami o powrocie do władzy. To pod Jego światłym kierownictwem rozkwita Zielona Wyspa, to dzięki niemu Polska jest „w budowie”( tylko ludzie złej woli twierdzą, że to „bałagan” i „gnicie państwa”, a nieokrzesani, że „burdel”). To od Jego dumnej piersi odbija się światowy kryzys gospodarczy. Nasz Umiłowany Przywódca o wszystkim wie i o wszystkich myśli, szczególnie wtedy, gdy szusuje na nartach po stokach włoskich Dolomitów albo gra w piłkę nożną o sylwestrowym poranku. Co byśmy poczęli bez Niego, my grzeszni, niegodni, z polityką światową nieobeznani, no co?! Klęska by nas czekała, katastrofa kompletna, zbójeckie i antyeuropejskie rządy Ciemnogrodu - brrr… Na ponurą dokładkę diabli by wzięli nasz ciepły, miły, przyjemny dla oka i ucha - a komplementowany pospołu w Berlinie i w Moskwie - wizerunek na dyplomatycznych salonach oraz w europejskiej prasie. Toż to byłaby zgroza, zgroza i jeszcze raz zgroza!


Ale nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Dlatego pomóc trzeba Naszemu Umiłowanemu Przywódcy, Bracia Rodacy! Niech rozkwita tysiąc pomysłów, które umają Zieloną Wyspę! Może ich być jeszcze więcej, a każdy dobry, jeśli tylko rozjaśni uśmiechem zadowolenia zatroskane na codzień oblicze Pana Premiera. Warto sięgnąć do idei górnika Wincentego Pstrowskiego, który przed laty zainicjował współzawodnictwo pracy rzucając hasło „ Kto wyrąbie więcej niż ja?!”. W obliczu przejściowych i obiektywnych trudności z listą leków refundowanych apel brzmiałby: „Kto zapłaci za leki więcej niż ja?!”. Nie bójmy się marzeń - gdyby tak każdy pacjent zapłacił chociaż 2 razy więcej za leki, niż wynikać będzie z rachunku w aptece, iluż to działaczy PO i ich znajomych mogłoby zostać zatrudnionych z godziwymi pensjami na nowych urzędach…Miałby w nich wyrękę Nasz Umiłowany Przywódca, tak utrudzony codzienną, całodobową służbą polskiemu społeczeństwu i zjednoczonej Europie!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka