Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
183
BLOG

Nie ma chleba, będą igrzyska!

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Dziennik „Fakt” z 11-12 marca br. opublikował zestawienie podstawowych produktów i porównał jak siła nabywcza przeciętnej pensji (1900 zł na rękę) maleje od 2007 r. Za przeciętną wypłatę można było kupić:

1.Benzynę Pb95  422 (w 2007 r.) 396 (w 2010 r.)  333 (w 2012 r.)

2.Chleb 1151 (w 2007 r.) 808 (w 2010 r.) 678 (w 2012 r.)

3. Papierosy 271 (w 2007 r.) 237 (w 2010 r.) 190 (w 2012 r.)

4.Masło 593 (w 2007 r.) 542 (w 2010 r.) 476 (w 2012 r.)

5.Jogurt 2435 (w 2007 r.) 2261 (w 2010 r.) 1919 (w 2012 r.)

6.Ser żółty 550 (w 2007 r.) 520 (w 2010 r.) 442 (w 2012 r.)

7.Proszek do prania 95 (w 2007 r.) 86 (w 2010 r.) 77 (w 2012 r.)

8.Piwo 703 (w 2007 r.) 633 (w 2010 r.) 584 (w 2012 r.)

9.Książka 51 (w 2007 r.) 44 (w 2010 r.) 38 (w 2012 r.)

10.Jeansy 12 (w 2007 r.) 10 (w 2010 r.) 9 (w 2012 r.)

11.Sportowe buty 9 (w 2007 r.) 8 (w 2010 r.) 7 (w 2012 r.)

12.Bilet do kina 95 (w 2007 r.) 82 (w 2010 r.) 76 (w 2012 r.)

13.Wizyta u fryzjera 190 (w 2007 r.) 158 (w 2010 r.) 126 (w 2012 r.)

14.Szampon 283 (w 2007 r.) 253 (w 2010 r.) 228 (w 2012 r.)

To tylko przykłady z obszernej listy podstawowych produktów i usług, z której wynika, że drożyzna coraz dotkliwiej pustoszy kieszenie Polaków. Rośnie bezrobocie, szykują się kolejne podwyżki. Odpowiedzią władzy tj. Platformy Obywatelskiej i jej sprzymierzeńców (Ruch Palikota z feministycznymi przyległościami) jest próba przekierowania rosnącego społecznego niezadowolenia na Kościół. Rządzący próbują także odwrócić uwagę Polaków od własnej nieudolności przez podniesienie sprawy wniosków o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniew Ziobry. Wnioski te nie mają żadnego merytorycznego uzasadnienia (4 lata prac komisji śledczych, dochodzeń prokuratorskich i nic!; nawet poseł PO i były minister sprawiedliwości Andrzej Czuma stojący na czele komisji sejmowej badającej sprawę rzekomych „nacisków” niczego się nie doszukał!), ale D. Tusk i jego otoczenie liczą, że może uda się odgrzać stare podziały, a przynajmniej na jakiś czas społeczeństwo będzie zajęte nagłaśnianym przez prorządowe media tematem „zbrodni IV RP”. Rządowi PO - PSL, który wpędził Polaków w monstrualne długi, zaczyna brakować „chleba” - sięga więc po „igrzyska”. Pytanie brzmi, czy Polacy się na ten prostacki numer nabiorą?                                        

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka