Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk
342
BLOG

Platforma goli frajerów

Roman Kowalczyk Roman Kowalczyk Polityka Obserwuj notkę 3

W cieniu afery z taśmami PSL ukryła się informacja, że we wrześniu Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych zbraknie na wypłatę emerytur i rent. Aby uzupełnić braki rząd D. Tuska sięgnie po środki zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej, tym razem będzie to 2,9 miliarda złotych. Warto przypomnieć, że w 2010 r. rząd zaczerpnął 7,5 mld zł z tego funduszu, a w 2011 r. 4 mld zł. W ten sposób środki odkładane na trudne czasy przez poprzednie rządy są systematycznie zużywane przez koalicję PO-PSL. Sprawa jest poważna, gdyż wskutek wysychania demograficznego Polski prawdziwe problemy z wypłatą emerytur i rent zaczną się za 15-20 lat. Okaże się wtedy, że rezerw nie ma, a emerytury dziś niskie staną się głodowe. Emeryt D. Tusk rozłoży ręce i powie, że za jego rządów to na wszystko wystarczało, ba, nasz kraj był „zieloną wyspą”. On i jego koledzy nie będą żyć z emerytur jak ogół Polaków, tylko głównie z kapitału (właśnie go teraz pospiesznie gromadzą; żadnemu nie przyjdzie do głowy zrzec się pensji w kryzysowych czasach tak jak to uczynił premier Włoch Monti). Jak łatwo się domyślić informacja o brakach w ZUS i zużywaniu rezerwy demograficznej przez rząd D. Tuska nie zagościła na żółtym czy czerwonym pasku w telewizji publicznej i telewizjach „zaprzyjaźnionych”. Polacy, przyszli emeryci, mają nie wiedzieć, że są goleni jak frajerzy…

D. Tusk i jego ekipa nie reformuje finansów publicznych. Podnosi za to podatki i zmusza ludzi do dłuższej pracy. Instaluje kolejne fotoradary, chce dwukrotnie zwiększyć mandaty za wykroczenia drogowe. Wyprzedaje resztki majątku narodowego (np. szykowana jest sprzedaż 6 uzdrowisk, a także akcji PKO BP na kwotę 3 mld zł.). Rozbudowuje biurokrację (za czasów rządów PO przybyło ponad 100 tys. urzędników - sic!). Zadłuża Polskę (zdaniem prof. Krzysztofa Rybińskiego bardziej niż Gierek; dług publiczny za rządów PO rośnie w tempie 100 miliardów zł. rocznie!). Hojnie obdarowuje pieniędzmi podatnika mianowanych przez siebie urzędników (np. wielotysięczne pensje i premie za niezabudowane autostrady, felerny Stadion Narodowy, organizację EURO 2012; były minister skarbu Aleksander Grad w spółce zajmującej się rozwijaniem energii jądrowej ma zarabiać 100 tysięcy złotych…miesięcznie!). A na edukację, służbę zdrowia czy pomoc społeczną środków brak…


       Ta władza traktuje Polaków jak „stado baranów” (prof. Leszek Balcerowicz w czasie, gdy D. Tusk kładł chciwą rękę na składkach do OFE). Konkluzja - Polska nie ma dobrego gospodarza, a po rządach Platformy i PSL trzeba będzie ciężko pracować i długo się podnosić.
                                    

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka