31 stycznia odbyło się spotkanie polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz przedstawicieli partii Polska Jest Najważniejsza. Na dzień następny zapowiedziano wspólną konferencję prasową, która zainicjować ma ścisłą współpracę programową.
Na stronie internetowej PJN umieszczone zostało oświadczenie, w którym przeczytać można m. in. „Chcemy budować silne polityczne i społeczne centrum odwołujące się do wartości chrześcijańskich, ludowych i demokratycznych. To unikalna sytuacja, kiedy partia opozycyjna rozmawia z partią rządzącą nie w atmosferze codziennych sporów, ale myśląc o najważniejszych sprawach dla przyszłości kraju. Nasza współpraca jest prawdziwą rozmową o potrzebach Polaków.”
No proszę, jak szlachetnie! Ile troski o Polskę! Ile dobrej woli! Ile rozwagi! Tyle tylko, że zza przyjemnych dla oka i ucha ogólników wyziera zwykły polityczny interes. PJN to grupka dawnych rozłamowców z Prawa i Sprawiedliwości, którzy organizując secesję w trakcie w kampanii samorządowej w 2010 r. bardzo partii Jarosława Kaczyńskiego zaszkodzili. W wyborach do parlamentu w 2011 r. startując pod własnym szyldem przegrali z kretesem. Struktury terenowe tej partii praktycznie nie istnieją (np. we Wrocławiu koordynatorem był zrazu poseł Wiesław Kilian, ale opuścił PJN i został senatorem z ramienia PO; niepełną listę do Sejmu otwierał poseł Lucjan Karasiewicz ze Śląska,: obecnie nic się nie dzieje, zupełna pustynia). W sondażach PJN notuje systematyczne poparcie rzędu 1%. Wybory do Parlamentu Europejskiego coraz bliżej i kilku eurodeputowanym PJN, którzy dostali się tam dzięki startowi z list Prawa i Sprawiedliwości, zaczyna robić się gorąco.
Związanie się z PSL, które od 5 lat razem z Platformą Obywatelską fatalnie rządzi Polską, jest doszlusowaniem do obozu władzy i wsparciem rządów Donalda Tuska. (ciekawe, że działacze PJN nie chcą „budować chadeckiego centrum” z nikim z opozycji, lgną za to do rządzących… ). Dzięki mariażowi z PSL znanemu z dbałości o swoje interesy grupka działaczy PJN rozsiądzie się przy stole władzy. Ckliwe opowieści o „budowaniu centrum”, „współpracy programowej”, „przyszłości kraju”, „nowym projekcie z nowym logo” itp. stanowią jedynie kamuflaż tego przaśnego politycznego celu.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)