Pogodne przedpołudnie, 1 września 2009. Pamiętny spacer na molo. Randka możnaby rzec. Mnóstwo świadków, ale nikt nic nie słyszał. O czym rozmawiali? Co tłumaczył płk Putin premierowi Tuskowi? I na jaką myśl premier uśmiechał się tak radośnie? Nie dowiedzieliśmy się tego nigdy. Czy już wtedy zapadły wstępne decyzje? Tego też nie wiemy... Mewy śpiewały, morze szumiało, a niebo było niebieskie.
![]()
![]()


Komentarze
Pokaż komentarze (6)