rozum rozum
79
BLOG

W sprawie prezydenta Sopotu i posła Ziobro - wyjaśnień kilka

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 101

 

 

Jak zwykle bywa Salonowcy okazali się znawcami prawa karnego i nie tylko. Tym razem swa wiedzę okazali przy okazji spraw: rzekomego udostępnienia akt i referowania postępowania przez prokuratora prowadzącego śledztwo osobie nieuprawnionej i sprawie rzekomej korupcji biernej w sopockim magistracie.

 

Po pierwsze, o ile kpk pozwala na zapoznanie z aktami śledztwa osoby postronnej, to nie oznacza, iż prokurator może, jeżeli uważa to za stosowne, pokazywać akta  żonie, albo bratu który jest adwokatem. Musi istnieć logiczny i uzasadniony powód. Nie istniej jednak przepis pozwalający na zdawanie relacji z prowadzonego postępowania osobom trzecim, nie mającym interesu prawnego i faktycznego w sprawie. Poseł Jarosław Kaczyński mógł zatem – choć to jest wątpliwe – zapoznać się  z aktami, ale prokurator prowadzący nie miał prawa relacjonować czy referować prowadzonego postępowania. Idąc dalej należ powiedzieć, iż  prokurator generalny nie miał prawa wydać takiego polecenia swemu podwładnemu. Więc jeżeli prokuratura prowadząca obecnie postępowanie w  sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego ministra sformułuje  zarzuty, nie będę tym zdziwiony.

 

Art. 156. § 5. kpk stanowi: „Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, w toku postępowania przygotowawczego stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta, umożliwia sporządzanie odpisów i kserokopii oraz wydaje odpłatnie uwierzytelnione odpisy lub kserokopie tylko za zgodą prowadzącego postępowanie przygotowawcze. Za zgodą prokuratora akta w toku postępowania przygotowawczego mogą być w wyjątkowych wypadkach udostępnione innym osobom”.

 

Jakie wyjątkowy wypadek zaistniał w przedmiotowym postępowaniu? Czy szef partii zażądał od ministra sprawiedliwości właśnie takiego zachowani? Nie wiem, naprawdę trudno się domyślać.   

 

Po drugie, jeżeli wierzyć Premierowi i panu który złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Sopotu, to nie może być mowy o niedopełnieniu obowiązków ustawowych przez Donalda Tuska.  Ów jegomości poinformował premiera, iż złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Sopotu, a nie informował premiera jako organu administracji publicznej o samym fakcie podejrzenia popełnienia przestępstwa. Premier nie mógł mieć więc obaw, iż denuncjacja nastąpi, a zatem prokuratura dowie się o hipotetycznym czynie zabronionym. Jak sam Tusk wspomniał, polecił sprawdzić czy przedmiotowe zawiadomienie wpłynęło do prokuratury. 

Art. 240.  kpk stanowi w Art. 240. 

§ 1. 

§ 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 Wymienione przestępstwa dotyczą :

 

1) ludobójstwa ( art. 118 k.k.),

2) zdrady głównej lub zamachu na Rzeczpospolitą Polską ( art. 127 k.k.),

3) zamachu stanu ( art. 128 k.k.),

4) szpiegostwa ( art. 130 k.k.),

5) zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej ( art. 134 k.k.),

6) zamachu na jednostkę Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej ( art. 140 k.k.),

7) zabójstwa ( art.148 k.k.),

8) sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego ( art. 163 k.k.),

9) porwania statku wodnego lub powietrznego ( art. 166 k.k.) i

10) wzięcia zakładnika ( art. 252 k.k.).

 


§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1, kto zaniechał zawiadomienia, mając dostateczną podstawę do przypuszczenia, że wymieniony w § 1 organ wie o przygotowywanym, usiłowanym lub dokonanym czynie zabronionym; nie popełnia przestępstwa również ten, kto zapobiegł popełnieniu przygotowywanego lub usiłowanego czynu zabronionego określonego w § 1. § 3. Nie podlega karze, kto zaniechał zawiadomienia z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.

 

Jak wiemy właściwy organ wymiaru sprawiedliwości został powiadomiony o popełnieniu przestępstwa, więc salonowym pisowcom pozostaje jedynie przyznać się do swej niewiedzy, co oczywiście nie nastąpi.
rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (101)

Inne tematy w dziale Polityka