rozum rozum
32
BLOG

Cud niepamięci - PiS z SLD w jednej drużynie

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 44

Pamiętam – i to całkiem dobrze – jak Jarosław Kaczyński, a zatem i Lech Kaczyński zaświadczali, iż nigdy, przenigdy nie będą współpracować z komunistami, czy też postkomunistami. Te słowa brzmiały nie tylko kategorycznie, ale wręcz monumentalnie, wydawało się, iż można je wyryć w obelisku, a ten ustawić przed siedzibą PiS celem uwiecznienia patriotycznej i niezłomnej postawy ojców narodu. Obelisku nie postawiono ani przed siedzibą PiS, ani przed pałacem na Krakowskim Przedmieściu, a Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął współprace z SLD, czyli z postkomunistami.

Czy ów fakt świadczy o zmianie postawy Lecha Kaczyńskiego i przekonania się o dokonanej zmianie z łonie sojuszu, czy obecnie SLD jest już partią z którą można podejmować wspólne polityczne działania? Mam taką nadzieję, znaczyło by to bowiem, że istnieje możliwość dialogu pomiędzy teoretycznie odległymi programowo frakcjami. Grzegorz Napieralski bardzo optymistycznie wspomniał spotakienie z Prezydentem RP, sugerują, iż pojawiła merytoryczna płaszczyzna przyszłej współpracy, wspólnych działań. Znaczyło by to również, że Prezydent RP - co raczej nie jest tajemnicą – ma poglądy lewicowe, takie PPS-owskie, a z kolei wyjaśniało by osobom nie śledzącym bacznie wydarzeń politycznych wiele innych zachowań, decyzji głowy państwa.

Istnieje również druga możliwość, mianowicie Prezydent RP robi wszystko co możliwe, by PiS nie utraciło realniej władzy nad TVP. Aby tego dokonać jest w stanie, zawrzeć pakt z diabłem, czyli z SLD. W tym celu Lech Kaczyński spotkał się z przewodniczącym sojusz i w zamian za poparcie prezydenckiego weta, coś Napieralskiemu obiecał. Nic nadzwyczajnego, zwykła polityka.

Która wersja jest bardziej prawdopodobna? Myślę, że obie przenikają się wzajemnie. Problem – bo przecież musi być jakiś problem – polega na tym, jak na ów fakt zareagują wyznawcy Jarosława Kaczyńskiego. Toć sam przywódca wielokroć grzmiał o SLD i jego przeszłości, jako o czymś najgorszym w polskim życiu publicznym, a teraz w obronie swej tuby propagandowej z tym najgorszym czymś spółkuje? Nie godzi się tak postępować mogą pomyśleć wyznawcy i od PiS i Lecha Kaczyńskiego mogą się obrócić, choć to raczej mało prawdopodobne. Raczej wytłumaczą ów fakt w sobie najbardziej doskonale znany sposób.

A słowo dane – ktoś mógłby zapylać? Czym jest słowo w polskiej polityce – mógłby ktoś odpowiedzieć.

Pozdrawiam.

 

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka