rozum rozum
34
BLOG

Prezydent RP ma prawo latać.

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 4

To nie będzie zwykły wpis, to będzie apel! To nie będzie zwykły apel, to apel rangi najwyższej, fundamentalny dla funkcjonowania państwa polskiego teraz i po wsze czasy.

Apeluję, zatem o zaprzestanie naruszania niezbywalnego prawa Prezydenta RP( prawa fundamentalnego o kardynalnym znaczeniu dla Rzeczypospolitej, jej córek i synów, wnuczek i wnuczków i prawnuczków i ich dzieci) do latania. Na pozór marginalne uprawnienie w swej istocie stanowi o kondycji naszej demokracji, świadomości narodowej i pamięci historycznej. Prawo Prezydenta RP jest dla państwa tym, czym dla obywatela jest niezbywalne prawo do oddychania świerzym górskim powietrzem, kontemplowania widoku rolnika w czas wykopów, kaca po chrzcinach pierworodnego. Jest to prawo pierwotne i niezbywalne, to kwintesencja polskości.

Dlatego domagam się zaniechania haniebnych zachowań, które wymierzone są wprost w serce narodu. Prezydent RP jest jednym właściwym adresatem uprawnienia do latania. Nie idzie wszakoż o zwykłe latanie, ale o jedyne prawdziwe (faktyczne i niepodważalne) latanie. To uprawnienie nie może być w żadnym razie rozumiane połowicznie, to prawo zarówno do odlotów i przylotów i substancji wypełniającej czasoprzestrzeń pomiędzy tymi doniosłymi aktami. Prawo do latania Prezydenta RP oraz indywiduum je dzierżące stanowią byt kompletny.


Naruszanie tego monolitu może spowodowań trudne do przewidzenia skutki, ale z pewnością będą to skutki katastrofalne; nie tam jakieś tąpnięcie, prawdzie trzęsienie ziemi i erupcje wszystkich wulkanów ( tych nieczynnych takoż) w jeden czas. Naruszanie tego prawa jest również absurdalne. To tak jakby Wróżka Dzyń zabroniła Piotrusiowi latać. Czy Państwo rozumiecie powagę tego porównania? Piotrusiowi zabronić latać? On - Peter Pan - jako jedyny nie potrzebuje magicznego pyłu by wznieść się w przestworza, a tu jednym elfim dekretem następuje koniec latania piotrusiowego. Latanie Piotrusia jest, bowiem apoteozom wolności i suwerenności Nibylandii, zwycięskim orężem w walce z Kapitanem Hakiem (uniwersalnym symbolem zła i podłości). Gdyby Piotruś nie posiadał zdolności latania Tygrysia Lilia nie powróciłaby do wioski Indian, a Wódz nie mianowałby Piotrusia Wielkim Wodzem. Konsekwencje można by mnożyć, dość powiedzieć, że odebranie zdolności latania oznaczałoby triumf zła teraz i na wieki.

Podobnie rzecz ma się z uprawnieniem Prezydenta RP. Z tegoż powodu postuluję zmianę ustawy zasadniczej w tym przedmiocie. Uprawnienie Prezydenta RP do latania musi zostać przekute w normę prawną rangi konstytucyjnej, by nikt nigdy nie miał czelności i instrumentów do prawa tego negowania. Prezydent RP ma niezbywalne prawo do latania - taką treść powinien mieć ów przepis. Oczywiście na redakcją przepisu można się jeszcze zadumać, ale jego duch musi być jednoznaczny, ażeby jego wykładnia nie budziła jakichkolwiek wątpliwości. Taka norma musi zostać odpowiednio zabezpieczona surową sankcją. Kara śmierci chwilowo jest poza zasięgiem, ale 25 lat pozbawienia wolności wydaje się być adekwatna. W ten prosty sposób raz na zawsze ochronimy całe dziedzictwo narodowe, kiełbasy i miód pitny.

Rodacy tu idzie o rzeczy wagi państwowej, nie dajmy sobie zamydlić oczu. Wydarzenia ostatnich kilku dni jaskrawo unaoczniają fakt ofensywy imperium zła, a my nie możemy pozostać bezczynni. Inicjatywa ludowa wydaje się być właściwym krokiem, który z pomocą opatrzność pozwoli zmienić ustawę zasadniczą na kształt przeze mnie postulowany.

Prezydent ma prawo do latania !!!

Pozdrawiam


rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka