Prezydencka ustawa o przedłużaniu wypłacania pomostówek została odesłana w niebyt prawny, i bardzo dobrze. Problem wcześniejszych emerytur pomostowych nadal jednak istnieje, a ustawa przygotowana przez rząd rozwiązuje problem tylko w części. Tylko całkowity zanik pomostówek jest właściwym rozwiązaniem obecnej sytuacji, która raczej ma wiele wspólnego z grabieżą niż z prawem do godziwej emerytury.
Związki zawodowe i wszelkie inne leniuszki twierdzą, iż określonym grupom zawodowym takie wcześniejsze świadczenia się należą ze względu na szkodliwość pracy, którą wykonują. Oczywiście, zawód górnika, to nie to samo co zawód prostytutki, ale który z tych zawodów jest bardziej niebezpieczny? A tak, zapomniałem, w Polsce nie ma takiego zawodu, ale gdyby był, to osoby go wykonujące powinny być objęte pomostówkami; ze względu na szkodliwe warunki pracy.
Lekarze, górnicy, nauczyciele, pracownicy hut, mundurowi, sprzątaczki, praczki, prokuratorzy i wielu innych wykonuje swą pracę przez wiele lat i są narażeni na rozmaite szkody, ale nie może być mowy o wartościowaniu lat ich pracy. Gwarancja zatrudnienia w jednym zawodzie przez całe życie to wymysł komunistów, nadal obecny w naszych głowach. Karmienie narodu frazesami o tym, iż państwo - właściwie to my - ma płacić za niesamowity wysiłek, większy od wysiłku innych ojców i matek, mężów i żon to po prostu relikt PRL i nowomowy socjalistycznej.
Co ma zrobić rząd? Najlepiej nic. Totalne zderzenie ze społecznym złodziejstwem jest jedynym antidotum na ten absurd. W przeciwnym razie wielu młodych ludzi będzie musiało uwierzyć, iż bierność, pospolitość i dostateczność lub mierność to cechy pożądane, a wiedza, rzetelność i odpowiedzialność to wady. Efektem będzie społeczeństwo nieudaczników stojących po ochłapy z urzędu pracy i maga socjaliści rozdający nieswoje pieniądze wybranym.
Rządzie rządź!
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka