Każda partia ma własnego Palikota - tak stwierdził nie tak dawno Stanisław Żelichowski z PSL. Dodał przy tym, iż chłopskim Palikotem jest poseł Kłopotek. Kłopotek być może chciałby budzić takie emocje jak Palikot, ale nie jest to możliwe, co widać gołym okiem i słychać gołym uchem. Faktem jest natomiast umocowanie Kłopotka przez władze PSL do lżenia koalicjanta i łechtanie elektoratu socjalistycznego, co ma przygotować grunt pod kampanie prezydencką Waldemara Pawlaka, który na ów urząd - żywię takie przekonanie - szans nie ma.
Moim zdaniem kandydatura Pawlaka na urząd Prezydenta RP z ramienia PLS jest tak oczywista, że nie wymaga żadnego uzasadnienia. Oczywistym, jest również, że z tego powodu koalicja nie dotrwa do wyborów które mają się odbyć w 2010 roku. W tej prostej układance postawa Kłopotka jest nader czytelna. My PLS, co prawda jesteśmy w koalicji, ale uważamy swoje i to swoje przekujemy kiedyś w nasze, wspólne. Dlatego My PSL, będziemy namawiać do rozmowy ze wszystkimi i rozdawania wszystkim waszych pieniędzy, ale formalnie w koalicji panuje miłość.Dywersja? Nie, to taki chłopski spryt, który ma również umożliwić udany start ludowców w przyszłorocznych wyborach.
Tak czy siak, chłopi zaczynają kombinować. Będzie ciekawie.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka