Co jest największym niedostatkiem polskich polityków? Brak elementarnych zasad kultury osobistej i brak wiedzy. Oczywiście jest pewna niewielka grupa polityków, która odstaje w sensie pozytywnym, ale do znakomitej większości dzieli ją przepaść intelektualna, a to bardzo zły prognostyka na przyszłość.
Poziom intelektualny sejmowego średniaka jest - używając słów klasyka - porażający. Wykształcenie mierne, brak zdolności poprawnego komunikowania spostrzeżeń, zaciśnięte szczęki, a wiedza zerowa. To jeszcze nie jest najgorsze. Pycha, buta i brak samokrytycyzmu bijący od przedstawicieli naszego narodu nie jest nawet śmieszny, jest tragiczny. W szczególności nieustannie postępujące przekonanie, że odbiorcy nie rozumieją, iż banał płynący z odbiornika, to nie tylko banał ale i fałsz. Jasne, polityka to sztuka, której elementami są retoryka, erystyka, manipulacja itd., ale nie polska polityka. U nas szeregowy poseł przerywa Marszałkowi Sejmu, równie szeregowy poseł wchodzący w skład komisji śledczej zabiera głos kiedy chce, ignorując w całości procedurę i powagę izby. Obrady komisji śledczej, w skład której wchodzi poseł Kurski i poseł Mularczyk są tego najlepszym przykładem.
Członek komisji który mówi, iż nie podda się wyłączeniu mimo ewidentnych przesłanek (reprezentowanie strony w innych postępowaniach we wszystkich procedurach prawnych ujęte jest jako bezwzględna przyczyna wyłączenia z mocy ustawy) nie pojmuje, iż swym zachowaniem pluje na praworządność. Kurski podłącza się do policyjnego konwoju i jedzie za nim w szyku kawał drogi, ponieważ „dobrze się jechało". Śmieszne? Oczywiście, przecież nikomu nic się nie stało. Zero skruchy, zero kultury, zwykłe intelektualne pukanie w dno.
Co się dzieje, że ci panowie i panie nie czują wstydu? Oni po prostu uważają nas za istoty nie zdolne do innych czynności niż kopulowanie, jedzenie, spanie, wypróżnianie i haraczów płacenie. Oni wierzą, iż państwo ich słuchacie i na dodatek uważacie, iż prawią z sensem. Na czy się zna poseł Kurski, ekonomi, prawie, gospodarce? A Gosiewski, Lipiński, Napieralski, Putra, Pitera, Kłopotek, Suski? Ja nie wiem, nie miałem okazji się przekonać, czy raczej oni nie byli w stanie mnie przekonać.
Wybieramy miernoty - oczywiście nie wszyscy z nich to miernoty - ponieważ sami jesteśmy miernotami. To proste, niech każdy odpowie sobie na kogo głosował.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka